Piątkowe popołudnie 9 stycznia 2026 roku w centrum Bielska Podlaskiego przerodziło się w koszmar dla mieszkańców jednego z bloków mieszkalnych gdy dwie sąsiadki przeglądając media społecznościowe natrafiły na przerażające zdjęcie opublikowane na profilu 31-letniego Krystiana Ż który był synem ich 67-letniej znajomej Elżbiety. Fotografia przedstawiała ciało kobiety leżącej na boku w białym swetrze .

Fot. Warszawa w Pigułce
Zaniepokojone kobiety które znały tę rodzinę od wielu lat a Krystiana pamiętały jeszcze jako małego chłopca natychmiast próbowały skontaktować się telefonicznie z 67-latką jednak wszystkie połączenia pozostawały bez odpowiedzi a telefon dzwonił w pustkę co jeszcze bardziej podsyciło ich obawy iż coś strasznego rzeczywiście się wydarzyło. Kiedy wspólnie postanowiły powiadomić dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Bielsku Podlaskim opisując co zobaczyły w internecie i informując iż nie mogą nawiązać kontaktu z sąsiadką patrol został natychmiast wysłany pod wskazany adres gdzie funkcjonariusze po wejściu do mieszkania zastali dokładnie taki widok jaki przedstawiało zdjęcie na portalu społecznościowym czyli zwłoki starszej kobiety leżącej w kałuży krwi z zakrwawionym nożem kuchennym spoczywającym na jej ciele.
Policjanci zabezpieczający miejsce zbrodni natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy który jak się okazało nie uciekł daleko od miejsca zdarzenia ale krążył po okolicy w rejonie sąsiedniej klatki schodowej własnego bloku mieszkalnego zachowując się w sposób wskazujący iż jest pod wpływem środków odurzających. 31-letni Krystian Ż został zatrzymany w ciągu krótkiego czasu od momentu odnalezienia zwłok matki a policyjni technicy natychmiast przystąpili do zabezpieczania wszelkich dowodów w mieszkaniu włącznie z zabójczym narzędziem śladami biologicznymi oraz dokumentacją fotograficzną całego zdarzenia.
Mężczyzna miał na sobie zakrwawione ubranie sprawiał wrażenie osoby będącej pod silnym wpływem alkoholu a podczas przeszukania okazało się iż miał przy sobie niewielkie ilości środków odurzających co dodatkowo komplikowało całą sprawę i wskazywało na to iż w momencie popełnienia zbrodni mógł znajdować się w stanie znacznego upojenia alkoholowego połączonego z działaniem narkotyków. Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim niezwłocznie przejęła nadzór nad śledztwem a 31-latek został przewieziony do jednostki policji gdzie czekało go pierwsze przesłuchanie mające na celu ustalenie okoliczności tragedii która rozegrała się w mieszkaniu gdzie matka i syn mieszkali razem od wielu lat.
Przesłuchania podejrzanego przeprowadzone dwukrotnie najpierw przez policję a następnie przez prokuratora przyniosły zdumiewające rezultaty ponieważ wypowiedzi Krystiana Ż były niespójne niespójne pozbawione logiki a sam mężczyzna konsekwentnie zaprzeczał jakiemukolwiek związkowi z zabójstwem matki twierdząc przed prokuratorem iż w ogóle nie było go w mieszkaniu w momencie zdarzenia i nie ma pojęcia co mogło się stać z jego matką.
Jak poinformował Polską Agencję Prasową prokurator Adam Naumczuk szef Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim mężczyzna był dwukrotnie przesłuchiwany przez policję i przez prokuratora a na policji jego wypowiedzi nie były zbyt logiczne natomiast przed prokuratorem nie przyznał się stwierdził iż nie było go w mieszkaniu i nie wie co stało się z jego matką co stoi w jaskrawej sprzeczności z materiałem dowodowym zebranym przez śledczych. W kwestii dramatycznego zdjęcia umieszczonego na jego profilu w portalu społecznościowym Facebook które stało się bezpośrednim powodem zaalarmowania policji przez sąsiadki podejrzany konsekwentnie twierdził iż nie wie jak fotografia trafiła na jego konto sugerując iż ktoś musiał włamać się na jego profil i zamieścić tam to drastyczne zdjęcie bez jego wiedzy i zgody choć śledczy nie mają żadnych dowodów potwierdzających tę wersję wydarzeń.
Śledczy ustalili iż 67-letnia Elżbieta jeszcze w piątek rano przed południem kontaktowała się telefonicznie ze swoimi znajomymi rozmawiając o codziennych sprawach i nie dając żadnych sygnałów iż mogłaby być w jakimkolwiek niebezpieczeństwie a później tego samego dnia po południu nikt już jej nie widział ani nie słyszał co pozwala przypuszczać iż do zabójstwa doszło w godzinach popołudniowych prawdopodobnie między godziną 12 a 15.
Sąsiedzi znający tę rodzinę od wielu lat twierdzą iż 67-latka starała się sama opiekować swoim dorosłym synem który miał problemy zdrowotne i nie chciała umieszczać go w żadnym ośrodku specjalistycznym mimo iż mężczyzna w przeszłości wielokrotnie leczył się psychiatrycznie i miał zdiagnozowaną poważną chorobę psychiczną wymagającą stałej opieki medycznej oraz regularnego przyjmowania leków stabilizujących jego stan. Informacje te mają najważniejsze znaczenie dla dalszego toku postępowania ponieważ prokuratura zapowiedziała iż wystąpi do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego ale najprawdopodobniej z koniecznością odbywania tego aresztu w warunkach szpitala psychiatrycznego gdzie będzie mógł otrzymać niezbędną pomoc medyczną a równocześnie będzie odpowiednio zabezpieczony przed odebraniem sobie życia lub wyrządzeniem krzywdy innym osobom.
W sobotę 10 stycznia prokuratura oficjalnie postawiła 31-letniemu Krystianowi Ż zarzut zabójstwa matki czyli występku zagrożonego karą od 8 lat więzienia do dożywotniego więzienia a w toku postępowania sądowego zostanie przeprowadzona szczegółowa opinia biegłego psychiatry mająca na celu ustalenie czy w momencie popełnienia zbrodni mężczyzna był w pełni poczytalny i zdawał sobie sprawę z charakteru i znaczenia swojego czynu czy też jego stan psychiczny był na tyle zaburzony iż nie mógł pokierować swoim postępowaniem.
Drastyczne zdjęcie zakrwawionego ciała 67-latki pozostawało na profilu fejsbukowym jej syna przez cały weekend od piątku do niedzieli przed południem mimo iż jedna z czytelniczek lokalnej gazety natychmiast po zobaczeniu fotografii zgłosiła niebezpieczną treść administratorowi portalu Facebook prosząc o pilne usunięcie materiału naruszającego godność zmarłej osoby i mogącego wywołać traumę u osób przeglądających media społecznościowe. Rzecznik podlaskiej policji młodszy inspektor Tomasz Krupa zapewnił iż natychmiast został wysłany wniosek do administratora portalu społecznościowego o usunięcie materiałów jednak zdjęcie zniknęło z profilu podejrzanego dopiero w niedzielę 12 stycznia przed południem nie w wyniku interwencji moderatorów Facebooka ale w wyniku czynności procesowych prowadzonych przez policjantów i prokuratora którzy przejęli telefon komórkowy podejrzanego i usunęli fotografię w ramach zabezpieczania dowodów w sprawie.
Co to oznacza dla ciebie
Jeśli widzisz w mediach społecznościowych drastyczne zdjęcie przedstawiające ciało człowieka ślady przemocy broń lub inną treść sugerującą iż mogło dojść do przestępstwa natychmiast zadzwoń na numer alarmowy 112 i zgłoś to dyżurnemu policji podając dokładny adres URL profilu na którym znajduje się podejrzana treść oraz wszelkie dostępne informacje o osobie która ją opublikowała ponieważ w wielu przypadkach takie zdjęcia mogą być jedynym sygnałem iż komuś grozi niebezpieczeństwo lub iż przestępstwo już się dokonało. Nie czekaj aż ktoś inny to zgłosi i nie licz na to iż administrator portalu społecznościowego gwałtownie zareaguje ponieważ moderacja treści na platformach takich jak Facebook często trwa wiele godzin a czasem choćby dni co w sytuacjach zagrożenia życia może oznaczać stratę cennego czasu potrzebnego na uratowanie potencjalnej ofiary lub zatrzymanie sprawcy.
Równocześnie zgłoś niebezpieczną treść bezpośrednio administratorowi portalu używając funkcji zgłaszania nadużyć dostępnej przy każdym poście klikając trzy kropki w prawym górnym rogu wpisu wybierając opcję zgłoś wpis a następnie zaznaczając kategorię przemoc lub obrażenia fizyczne co uruchomi procedurę weryfikacji przez zespół moderatorów i potencjalnie doprowadzi do szybszego usunięcia drastycznego materiału. jeżeli na tym samym zdjęciu rozpoznajesz osobę którą znasz lub miejsce które kojarzysz niezwłocznie skontaktuj się z tą osobą telefonicznie lub osobiście aby upewnić się iż nic jej nie grozi a jeżeli nie uda ci się nawiązać kontaktu natychmiast powiadom policję podając wszystkie znane ci dane osobowe oraz adres zamieszkania ponieważ właśnie taka reakcja sąsiadek uratowała życie w wielu innych przypadkach gdy sprawca przestępstwa nie zdążył jeszcze uciec z miejsca zdarzenia.
Pamiętaj iż osoby cierpiące na poważne choroby psychiczne które nie przyjmują regularnie przepisanych leków lub znajdują się pod wpływem alkoholu i narkotyków mogą stanowić realne zagrożenie dla swoich najbliższych choćby jeżeli przez lata nie dawały żadnych sygnałów agresji czy przemocy dlatego jeżeli mieszkasz w sąsiedztwie rodziny w której jeden z członków ma zdiagnozowane zaburzenia psychiczne a słyszysz dobiegające z mieszkania krzyki płacz czy odgłosy szamotaniny nie bój się zadzwonić na policję prosząc o interwencję ponieważ w większości przypadków taka interwencja kończy się jedynie rozmową z uczestnikami awantury ale w rzadszych sytuacjach może uratować komuś życie. Nigdy nie wchodź samodzielnie do mieszkania gdzie podejrzewasz iż doszło do przestępstwa z użyciem przemocy ponieważ sprawca może przez cały czas przebywać w środku i stanowić bezpośrednie zagrożenie dla twojego bezpieczeństwa a zamiast tego zaczekaj na przyjazd patrolu policji który jest odpowiednio przeszkolony i wyposażony do bezpiecznego wejścia do takiego miejsca i ewentualnego obezwładnienia agresywnej osoby.

5 godzin temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·