49-latek usłyszał zarzut zabójstwa, do którego doszło przy ulicy Nałkowskiej w Łodzi. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara choćby dożywotniego pozbawienia wolności.
Policjanci z retkińskiego komisariatu zostali wysłani na ulicę Nałkowskiej, gdzie według relacji świadka na klatce schodowej miała leżeć kobieta w kałuży krwi. Po dotarciu na miejsce mundurowi zastali 49-letniego mężczyznę prowadzącego RKO. Funkcjonariusze przejęli od niego czynności do momentu przyjazdu medyków. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon 34-latki.
Denatka miała rany kłute na tułowiu oraz szyi. Policjanci zabezpieczyli leżący nieopodal zakrwawiony nóż. Na miejsce przyszedł 29-letni zgłaszający.
W rozmowie z funkcjonariuszami mężczyźni przyznali, iż się znają i dzień wcześniej spożywali alkohol. Twierdzili, iż po porannym śniadaniu ich znajoma, która mieszkała u starszego z nich, postanowiła wyjść z mieszkania, aby się przespacerować. Po pewnym czasie młodszy z mężczyzn postanowił iść do sklepu – kiedy otworzył drzwi miał zauważyć zakrwawiona kobietę i natychmiast zadzwonić na numer alarmowy 112, przestraszony opuścił teren budynku. Wówczas starszy z nich podjął akcje reanimacyjną. Obaj zostali zatrzymani do czasu wyjaśnienia sprawy.
Stróże prawa natychmiast rozpoczęli intensywne działania, aby ustalić przebieg zdarzenia i osobę odpowiedzialną na popełnienie przestępstwa. Zebrany materiał dowodowy wskazywał, iż tego makabrycznego czynu dokonał 49-latek. Przedstawiono mu zarzutu zabójstwa, za co grozi mu kara choćby dożywotniego pozbawienia wolności.
Decyzją sądu na wniosek prokuratora wobec podejrzanego zastosowano areszt na 3 miesiące.
Dalsze czynności w tej sprawie, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź – Górna prowadzą śledczy z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·