Maduro i Flores oskarżeni o narkoterroryzm. Nie przyznali się do winy

2 miesięcy temu

Zarzuty uczestnictwa w zmowie narkoterrorystycznej i sprowadzania kokainy do USA usłyszał obalony przywódca Wenezueli Nicolas Maduro wraz z żoną Cilią Flores w sądzie federalnym w Nowym Jorku. Nie przyznali się do winy. Kolejna rozprawa ma odbyć się w marcu.

Podczas trwającego niecałą godzinę posiedzenia, prowadzący sprawę 92-letni sędzia Alvin Hellerstein odczytał akt oskarżenia przeciwko Maduro i jego żonie, zaś oskarżeni nie przyznali się do winy.

Obrońca Nicolasa Maduro Barry Pollack zapowiedział złożenie serii wniosków, twierdząc, iż Maduro jest głową suwerennego państwa, wobec czego przysługuje mu immunitet. Kwestionował też legalność porwania przywódcy.

Bez wniosku o zwolnienie z aresztu

Ani Pollack, ani obrońca Flores Mark Donnelly nie zwrócili się do sądu o zwolnienie swoich klientów z aresztu do czasu rozpoczęcia procesu, zapowiadając taki wniosek w późniejszym terminie. Według ekspertów, zgoda sądu na taką prośbę jest niemal na pewno wykluczona.

Mimo to, zarówno Pollack, jak i Donnelly zaznaczyli, iż ich klienci odnieśli obrażenia podczas porwania i mogą wymagać opieki medycznej i przeniesienia do innego aresztu. Obecnie przebywają w owianym złą sławą zakładzie penitencjarnym MDC na Brooklynie.

Byłemu przywódcy Wenezueli i jego żonie postawiono cztery zarzuty: uczestnictwa w zmowie narkoterrorystycznej, sprowadzania kokainy do Stanów Zjednoczonych i dwa zarzuty związane z posiadaniem zabronionej broni.

W poniedziałek pod budynkiem sądu na Manhattanie zebrały się manifestacje przeciwników Maduro z wenezuelskimi flagami oraz mniejsza grupa protestująca przeciwko agresji USA.

Czytaj też: Atak USA na Wenezuelę. N. Maduro trafił do nowojorskiego aresztu

Idź do oryginalnego materiału