Lwówek Śląski. Chodzi od drzwi do drzwi i łapie za klamki

1 godzina temu
Zdjęcie: Lwowecki-cmentarz-noca-Lwowek-Slaski


Było tuż przed wschodem słońca, gdy na osiedlu pojawił się mężczyzna, którzy najwyraźniej „zgubił drogę”. Chodził od domu do domu i łapał za klamki licząc, iż któreś z drzwi będą otwarte.

Kradzieże metodą „na klamkę” nie są zjawiskiem nowym, jednak w ostatnim czasie ponownie zwracają uwagę. Mechanizm działania sprawców pozostaje od lat praktycznie niezmienny i opiera się na wykorzystywaniu najprostszych zaniedbań ze strony lokatorów. Sprawcy poruszają się po osiedlach, bądź klatkach schodowych zarówno w ciągu dnia, jak i w godzinach nocnych i sprawdzają drzwi kolejnych mieszkań, naciskając klamki.

W sytuacji, gdy drzwi są zamknięte, sprawca rezygnuje i przechodzi do następnych. o ile jednak drzwi pozostają otwarte, złodziej wykorzystuje okazję i wchodzi do środka. Kradzież trwa bardzo krótko. Zabierane są przedmioty znajdujące się „pod ręką”, takie jak torebki, portfele, telefony komórkowe czy inne wartościowe rzeczy pozostawione na szafkach, w kieszeniach kurtek lub na wieszakach w przedpokoju.

Charakterystyczne dla tego rodzaju przestępstw jest to, iż pokrzywdzeni często przez dłuższy czas nie są świadomi kradzieży. Brak portfela czy dokumentów bywa początkowo tłumaczony roztargnieniem. Z czasem pokrzywdzeni nabierają przekonania, iż portfel został przez nich pozostawiony w jakimś sklepie albo zgubiony gdzieś na mieście.

Do jednego z takich zdarzeń doszło w ostatnim czasie na terenie Lwówka Śląskiego. Jak relacjonują mieszkańcy ulicy Widokowej, wczesnym rankiem we wtorek 7 kwietnia nieznana osoba spacerowała od domu do domu łapiąc za klamki drzwi wejściowych i zaglądając do domów. Sytuację przypadkowo zaobserwował jeden z mieszkańców, którzy przekazał informację policji.

Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim zgłoszenie przyjął około godziny 4:30 nad ranem. Jak relacjonuje oficer prasowa młodszy aspirant Olga Łukaszewicz, z tego wynikało, iż ubrany na czarno nieznany mężczyzna będąc w kapturze na głowie, zaglądał do domu zgłaszającego.

Na osiedle natychmiast dysponowano patrol. Funkcjonariusze sprawdzili okoliczne posesje i ulice, ale nie natrafili na opisaną osobę.

Mimo prostoty tej metody, jej skuteczność wynika głównie z braku podstawowych środków ostrożności. Najważniejszym zabezpieczeniem pozostaje każdorazowe zamykanie drzwi wejściowych na klucz – również w czasie przebywania w jego wnętrzu. Warto wyposażyć drzwi

W dodatkowe zabezpieczenia, jak zasuwy czy łańcuchy, które mogą skutecznie uniemożliwić wejście do mieszkania choćby w przypadku sforsowania podstawowego zamka. Warto też pomyśleć o niepozostawianiu otwartych okien szczególnie na parterze budynku.

Istotne jest także ograniczone zaufanie wobec osób przebywających na klatkach schodowych, czy posesjach sąsiadów. W sytuacji zauważenia nieznanych osób warto zainteresować się ich obecnością i zapytać o cel wizyty, co może działać spłoszyć potencjalnego sprawcę.

Idź do oryginalnego materiału