Ludzie listy piszą… e-Doręczenia bez skutków w sądach i prokuraturze

6 godzin temu

Reklamy Ministerstwa Cyfryzacji zachęcają: załóż skrzynkę e-Doręczeń, pisz do urzędów jak listem poleconym, szybciej i bez papieru. System ma mieć skutki prawne takie same jak tradycyjna korespondencja. W administracji publicznej w dużej mierze już działa. Problem zaczyna się tam, gdzie obywatel najbardziej tego oczekuje: w sądach i prokuraturze.

Rzecz dzieje się w Piotrkowie Trybunalskim. Czytelnik p. Konrad zgłosił się do redakcji po tym, jak zachęcony kampanią informacyjną Ministerstwa Cyfryzacji, próbował wysłać pismo do sądu przez system e-Doręczeń. Chciał uniknąć stania w kolejkach na poczcie, bo w Piotrkowie od kilku miesięcy trwa prawdziwy armagedon. Czynne są zwykle dwa okienka, reszta zamknięta z powodu redukcji zatrudnienia. Zdarza się, iż trzeba czekać dłużej niż godzinę.

System e-Doręczeń wskazał jednak, iż sąd przyjmuje korespondencję wyłącznie przez ePUAP i nie ma obowiązku korzystania z e-Doręczeń. Czytelnik mimo to wysłał pismo elektronicznie. Odpowiedź sądu nadeszła w postaci listu papierowego i była jednoznaczna: pisma związane z toczącymi się postępowaniami sądowymi złożone w formie elektronicznej nie wywołują żadnych skutków procesowych. W praktyce jest tak, jakby w ogóle nie zostały złożone.

Skąd nieporozumienie?

System e-Doręczeń został wprowadzony ustawą i od 2025 roku stał się podstawowym kanałem komunikacji dla większości urzędów oraz przedsiębiorców. Ministerstwo Cyfryzacji intensywnie go promowało jako nowy standard kontaktu z państwem. Na stronie resortu można przeczytać: „Od 1 stycznia 2025 r. urzędy i inne podmioty publiczne mają obowiązek korzystania z e-Doręczeń” – co okazuje się być mylące, gdyż wymiar sprawiedliwości został z tego obowiązku wyłączony na lata. Z harmonogramu ustawowego wynika: urzędy i administracja publiczna: e-Doręczenia od 2025 r., przedsiębiorcy: etapowo od 2025 r., sądy i prokuratura: obowiązek dopiero od 1 października 2029 r.

Rys. W.M.C. dla GT. Kliknij, aby powiększyć.

Do tego czasu mogą system wdrażać dobrowolnie. W praktyce większość sądów tego nie robi. Co to oznacza dla obywatela? jeżeli sąd nie ma aktywnego adresu e-Doręczeń: pismo elektroniczne nie jest pismem procesowym. nie przerywa terminów, nie wywołuje skutków prawnych, sąd może je pominąć. Pozostaje więc papier: poczta albo biuro podawcze. ePUAP w sprawach sądowych również nie rozwiązuje problemu – to kanał administracyjny, nie procesowy.

W teorii e-Doręczenia miały odciążyć obywateli i urzędy. W praktyce – w sprawach sądowych wpychają ludzi z powrotem w kolejki na poczcie, które i tak pękają w szwach po cięciach kadrowych. Reklamy mówią o cyfrowym państwie bez papieru. Prawo mówi: w sądzie i prokuraturze jeszcze długo po staremu.

Podsumowanie

E-Doręczenia działają w urzędach. Nie działają w sądach i prokuraturze. I nie jest to awaria systemu, tylko decyzja ustawowa odłożona aż do 2029 roku. Dopóki to się nie zmieni, każdy kto ma sprawę sądową powinien pamiętać jedno: elektronicznie – tylko tam, gdzie instytucja ma aktywne e-Doręczenia. W sądzie – przez cały czas papier i kolejka na poczcie.

I najważniejsze, zwłaszcza dla młodszych osób, takich jak p. Konrad, wychowanych w cyfrowej erze: e-maile do sądów i prokuratury w sprawach procesowych również nie mają skutków prawnych – nie zastępują ani pisma papierowego, ani e-Doręczeń. Podkreślić należy, iż chodzi wyłącznie o sprawy procesowe; nic nie stoi na przeszkodzie, by wysłać e-mail z pytaniem informacyjnym, np. o status sprawy czy wymagane dokumenty.

→ (kk)

11.02.2026

• grafika: Ministerstwo Cyfryzacji

• więcej o interwencjach „GT”: > tutaj

Idź do oryginalnego materiału