Lubin. Policjanci wyprowadzili starszą panią z pożaru

2 godzin temu
Funkcjonariusze wezwani na miejsce pożaru usłyszeli wołanie o pomoc dobiegające z jednego z mieszkań. Przez silne zadymienie 89-letnia kobieta nie była w stanie sama wydostać się na zewnątrz. Ryzykując życie, sprowadzili ją na dół i zostawili pod opieką ratowników medycznych. Wczoraj (15 października) po godzinie 12 Komenda Powiatowa Policji w Lubinie dostała zgłoszenie o pożarze drzwi w jednym z mieszkań. Wysłany z komendy patrol dotarł na miejsce zdarzenia jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. Z budynku wydobywał się dym. Choć jeden z lokatorów przestrzegał funkcjonariuszy przed grożącą wybuchem instalacją gazową, weszli na klatkę schodową, by sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy. Usłyszeli wołanie.

- W mieszkaniu, gdzie przebywała seniorka, panowało silne zadymienie. Funkcjonariusze dotarli do kobiety leżącej na podłodze. Ich priorytetem było jak najszybsze wydostanie jej z niebezpiecznego miejsca - relacjonuje podkom. Sylwia Serafin, oficer prasowa lubińskiej policji. - Policjanci wyprowadzili poszkodowaną z mieszkania i przekazali zespołowi ratownictwa medycznego. Ponieważ nie było wiadomo, jak długo przebywała w zadymionym pomieszczeniu, ratownicy zdecydowali o przewiezieniu jej do szpitala na diagnostykę.
Idź do oryginalnego materiału