Liczyły się sekundy! Jeden mężczyzna przeżył, drugi zginął

1 godzina temu

Do zdarzenia doszło, gdy dwóch mężczyzn płynęło na znajdującą się na środku Zalewu wyspę i w pewnym momencie jeden z nich zaczął się topić! Drugi mężczyzna natychmiast rozpoczął akcję ratunkową – zdołał wyciągnąć kolegę na brzeg wyspy i rozpoczął reanimację. Dzięki szybkiej reakcji, znajomości podstaw pierwszej pomocy oraz wsparciu ratowników udało się przywrócić mężczyźnie funkcje życiowe. 43-latek w ciężkim stanie trafił do szpitala.


Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają dokładny przebieg i przyczyny zdarzenia.

Szybka reakcja naprawdę może uratować życie!

W tej sytuacji ogromne, wręcz decydujące znaczenie miało to, iż mężczyzna nie czekał na przyjazd służb. Dzięki temu, iż znał podstawy pierwszej pomocy, po wyciągnięciu kolegi z wody od razu rozpoczął reanimację. To właśnie szybkie rozpoczęcie pierwszej pomocy może mieć najważniejsze znaczenie w przypadku tonięcia. Niestety, nie każda sytuacja nad wodą kończy się szczęśliwie. W Kostkowicach doszło do podobnego zdarzenia. 37-latek miał założyć się ze znajomymi, iż przepłynie na drugi brzeg zalewu, a jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, mężczyzna wcześniej pił alkohol. Po wejściu do wody długo nie było wiadomo, co się z nim stało – rozpoczęto więc akcję poszukiwawczą. Następnego dnia w wodzie odnaleziono ciało mężczyzny…

Te dwie historie pokazują, jak gwałtownie sytuacja nad wodą może zmienić się w zagrożenie życia. jeżeli widzimy osobę, która znalazła się w niebezpieczeństwie, przede wszystkim należy wezwać pomoc, dzwoniąc pod numer 112. o ile poszkodowanego uda się bezpiecznie wyciągnąć z wody, trzeba niezwłocznie sprawdzić, czy oddycha. Gdy nie ma prawidłowego oddechu, należy od razu rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową i kontynuować ją aż do czasu przyjazdu ratowników. Warto jednak pamiętać również o własnym bezpieczeństwie. Osoba tonąca może w panice chwycić się ratującego, dlatego nie powinno się bez odpowiedniego przygotowania wskakiwać za nią do wody. jeżeli jest taka możliwość, bezpieczniej podać jej przedmiot, którego może się złapać, i jednocześnie wezwać służby.

Jak wykonać RKO u dorosłego?

Sytuacja z soboty nie skończyła się tragedią, tylko dlatego, iż mężczyzna znał podstawy pierwszej pomocy. Wiedząc jak pomóc możemy naprawdę uratować życie. jeżeli poszkodowany nie reaguje i nie oddycha prawidłowo, trzeba jak najszybciej wezwać pomoc, dzwoniąc pod numer alarmowy. Telefon można przełączyć na tryb głośnomówiący, żeby jednocześnie wykonywać kolejne czynności. Następnie należy rozpocząć uciskanie klatki piersiowej. U dorosłego uciskamy jej środek na głębokość około 5–6 cm, w tempie 100–120 uciśnięć na minutę. Standardowy schemat to 30 uciśnięć i 2 oddechy ratunkowe. jeżeli ktoś nie chce lub nie potrafi wykonywać oddechów, może prowadzić same uciski klatki piersiowej. o ile w pobliżu znajduje się AED (automatyczny zewnętrzny defibrylator), warto po niego posłać inną osobę. Po włączeniu urządzenie samo wydaje polecenia i prowadzi przez kolejne etapy działania. W takiej sytuacji najważniejsze jest, żeby nie czekać bezczynnie na przyjazd służb. gwałtownie rozpoczęta RKO znacząco zwiększa szanse poszkodowanego na przeżycie.

W przypadku zatrzymania krążenia u dziecka zaleca się wykonanie najpierw 5 oddechów ratunkowych, a następnie rozpoczęcie uciskania klatki piersiowej według standardowego schematu RKO (30 uciśnięć i 2 oddechy). Uciski wykonuje się na środku klatki piersiowej, dostosowując siłę do wieku i wielkości dziecka.

Policja przypomina o bezpieczeństwie nad wodą

Policjanci apelują, aby podczas wypoczynku nad wodą zachować szczególną ostrożność. Do kąpieli najlepiej wybierać miejsca strzeżone przez ratowników i stosować się do ich poleceń. Nie należy wchodzić do wody po alkoholu ani przeceniać swoich umiejętności pływackich. Niebezpieczne może być także skakanie do wody w nieznanych miejscach. Dzieci powinny cały czas pozostawać pod opieką dorosłych, a podczas korzystania z łodzi, kajaka czy innego sprzętu wodnego należy używać odpowiednio dobranej kamizelki asekuracyjnej. Historia z Zalewu Nakło-Chechło pokazuje, iż nad wodą liczą się sekundy…

Znajomość podstaw pierwszej pomocy i szybka reakcja świadka mogą naprawdę uratować czyjeś życie!


źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KPP Tarnowskie Góry

Idź do oryginalnego materiału