Interwencja drogowa w Wołominie okazała się zaskakująca. Kontrolowany kierowca wezwał policję, by zawiadomić, iż prowadzący czynności funkcjonariusz może być pod wpływem środków odurzających. Jak się niedługo okazało, było to prawdą. Jednak na jaw wyszło jednocześnie, iż również mężczyzna, który go zgłosił, miał we krwi zakazane substancje.