
Miguel Díaz-Canel na święcie 65-tej rocznicy rewolucji na Kubie
Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel oświadczył, iż jego kraj nie zamierza zmieniać systemu rządów pod presją Stanów Zjednoczonych. Podkreślił, iż rozmowy między Hawaną a Waszyngtonem mogą być kontynuowane wyłącznie na zasadach równości i wzajemnego szacunku.
W wystąpieniu telewizyjnym w Hawanie Díaz-Canel zaznaczył, iż Kuba nie zaakceptuje warunków narzucanych przez USA.
– jeżeli Stany Zjednoczone nie będą gotowe rozmawiać na naszych zasadach, rozmów nie będzie – powiedział. Dodał, iż kwestie wewnętrzne Kuby nie podlegają negocjacjom.
Słowa te padły w kontekście doniesień, iż USA domagają się uwolnienia więźniów politycznych, w tym artysty Luis Manuel Otero Alcántara oraz rapera Maykel Osorbo. Kubańskie władze odrzuciły jednak te postulaty, a Sąd Najwyższy podtrzymał wyrok wobec Alcántary, skazanego w 2022 roku na pięć lat więzienia.
Díaz-Canel przyznał jednocześnie, iż kraj walczy z poważnymi problemami gospodarczymi i energetycznymi, które dotykają codziennego życia obywateli. To właśnie trudna sytuacja ekonomiczna skłoniła Hawanę do podjęcia rozmów z administracją USA.
Negocjacje prowadzone są niejawnie, choć obie strony potwierdziły ich istnienie. Według medialnych doniesień możliwe jest osiągnięcie porozumienia gospodarczego, jednak kubański przywódca stanowczo podkreślił, iż nie będzie ono obejmować zmian ustrojowych.
– Kuba jest gotowa do dialogu, ale bez warunków wstępnych. Narzucanie woli jednej strony niszczy ideę rozmów – zaznaczył Díaz-Canel, akcentując znaczenie suwerenności i niezależności państwa.





English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·