Ktoś ukradł baterie z defibrylatora. Ratownik nie mógł pomóc księdzu, który zasłabł podczas mszy

1 godzina temu
W zeszłym roku władze podbiałostockiej Choroszczy kupiły dwa automatyczne defibrylatory, które miały w razie nagłych wypadków pomóc w ratowaniu życia. Z jednego z nich chciał skorzystać ratownik medyczny, który był na mszy, podczas której zasłabł blisko 80-letni ksiądz. Okazało się jednak, iż sprzęt był bezużyteczny, bo ktoś ukradł elektrody i baterie zasilające.
Idź do oryginalnego materiału