Zofia Zyta Woroniecka w listopadzie 1931 roku trafiła na pierwsze strony gazet. Nie tylko dlatego, iż pochodziła z arystokratycznego rodu. Wiedziona zazdrością, nie mogąc doczekać się deklaracji ze strony narzeczonego, strzeliła do niego siedem razy. Badający ją lekarze orzekli, iż ma "małą wrażliwość poza wybujałym erotyzmem". Swoimi zachciankami miała zamęczać mężczyznę. Do tego stopnia, iż "marniał fizycznie". Jednak i on w tej sprawie nie był bez winy.