Ksiądz stracił oszczędności. Skradziono zawrotną sumę z plebanii

1 godzina temu

Wydarzenia z wtorkowego popołudnia wstrząsnęły mieszkańcami gminy Leoncin. Spokojna miejscowość Secymin-Nowiny stała się sceną zuchwałego przestępstwa, którego ofiarą padł miejscowy duchowny. Nieznani sprawcy, wykorzystując nieobecność gospodarza, sprofanowali budynek plebanii, dokonując włamania i kradzieży znacznej sumy pieniędzy. Policja z Nowego Dworu Mazowieckiego prowadzi intensywne śledztwo i apeluje do mieszkańców o czujność, przypominając, iż sezon na włamania do domów jednorodzinnych wciąż trwa.

fot. UG Leoncin

Dramat po powrocie ze szkoły

Dla księdza Tomasza Michałowskiego, proboszcza parafii pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, wtorek 10 lutego 2026 roku miał być dniem jak każdy inny. Duchowny, realizując swoje codzienne obowiązki duszpasterskie i edukacyjne, udał się do szkoły, aby prowadzić zajęcia lekcyjne z dziećmi i młodzieżą. To właśnie ten moment wybrali przestępcy, co sugeruje, iż włamanie nie było dziełem przypadku, ale zaplanowaną akcją poprzedzoną obserwacją zwyczajów gospodarza.

Złodzieje doskonale wiedzieli, kiedy budynek będzie stał pusty. Działali w biały dzień, co świadczy o ich dużej pewności siebie i bezczelności. Do wnętrza plebanii dostali się w sposób siłowy i brutalny – wybijając szybę w jednym z okien. Hałas tłuczonego szkła najwyraźniej nie zaalarmował nikogo w pobliżu, co pozwoliło napastnikom na nieskrępowane plądrowanie pomieszczeń.

Po powrocie z zajęć proboszcz zastał widok, którego obawia się każdy właściciel domu. Rozbite szkło, splądrowane wnętrza i – co najboleśniejsze – brak gotówki. Z plebanii zniknęła znaczna kwota pieniędzy. Straty finansowe są dotkliwe, ale równie bolesna jest utrata poczucia bezpieczeństwa w miejscu, które z definicji powinno być azylem spokoju.

Kryminalni na tropie. Trwa polowanie na sprawców

O zdarzeniu natychmiast powiadomiono organy ścigania. Na miejscu błyskawicznie pojawili się funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim. Do akcji wkroczyła grupa dochodzeniowo-śledcza wraz z technikiem kryminalistyki, którego zadaniem było zabezpieczenie wszelkich śladów pozostawionych przez włamywaczy – od odcisków palców, przez ślady obuwia, aż po ewentualny materiał biologiczny.

Sprawę przejął Wydział Kryminalny, co oznacza, iż policja traktuje to zdarzenie priorytetowo. Funkcjonariusze sprawdzają, czy w okolicy nie pojawiły się w ostatnim czasie obce samochody lub podejrzane osoby, które mogły obserwować plebanię. Analizowane są również nagrania z dostępnych w okolicy kamer monitoringu, które mogłyby uchwycić moment przyjazdu lub ucieczki sprawców. Każdy detal może okazać się najważniejszy dla ujęcia złodziei i odzyskania skradzionego mienia.

Plebanii na celowniku grup przestępczych?

Włamanie w Secyminie-Nowinach wpisuje się w niepokojący trend, który od lat obserwują polscy policjanci. Plebanie, często położone nieco na uboczu lub w otoczeniu drzew, są łakomym kąskiem dla grup przestępczych. Złodzieje wychodzą z błędnego założenia, iż duchowni przechowują w domach duże sumy pieniędzy pochodzące z tac czy ofiar. Często też budynki te, mimo iż zamieszkane, w określonych godzinach – podczas nabożeństw czy pracy księdza w szkole – pozostają puste, co ułatwia działanie przestępcom.

Tego typu przestępstwa budzą szczególne oburzenie społeczne. Kradzież w miejscu związanym z kultem religijnym i posługą na rzecz lokalnej społeczności jest odbierana jako akt wyjątkowego barbarzyństwa i braku poszanowania dla jakichkolwiek wartości.

Twierdza nie do zdobycia? Policja radzi, jak się bronić

W obliczu tego zdarzenia nowodworska policja wystosowała do mieszkańców powiatu ponowny apel o zwrócenie uwagi na bezpieczeństwo własnych domostw. Funkcjonariusze podkreślają, iż najskuteczniejszym systemem alarmowym jest czujny sąsiad. To właśnie wzajemna obserwacja i reagowanie na nietypowe hałasy czy nieznajome pojazdy często pozwalają udaremnić kradzież lub gwałtownie ująć sprawców.

Służby przygotowały listę zaleceń, które mogą znacząco utrudnić życie potencjalnym włamywaczom. najważniejsze jest stworzenie wrażenia, iż dom nie jest łatwym celem. Przede wszystkim warto zadbać o solidne ogrodzenie i dobre oświetlenie terenu. Złodziej, który musi działać w świetle reflektorów, czuje się niepewnie i często rezygnuje. Doskonałym rozwiązaniem są czujniki ruchu oraz automatyczne włączniki światła wewnątrz budynku, które symulują obecność domowników – zapalają światło w różnych pomieszczeniach o nieregularnych porach.

Policjanci zwracają również uwagę na fizyczne zabezpieczenia. Drzwi antywłamaniowe z atestowanymi zamkami to podstawa. W przypadku domów parterowych, gdzie najłatwiej dostać się przez okno (tak jak miało to miejsce w Secyminie-Nowinach), warto rozważyć montaż rolet antywłamaniowych. Tradycyjne kraty, choć skuteczne, mogą paradoksalnie ułatwić złodziejowi wspinaczkę na wyższe piętra, dlatego rolety są rozwiązaniem bezpieczniejszym i bardziej estetycznym.

Profesjonalny system alarmowy połączony z firmą ochroniarską to inwestycja, która w dłuższej perspektywie zawsze się zwraca. Warto jednak pamiętać, iż żaden system nie zastąpi zdrowego rozsądku – zamykania okien przed wyjściem i niepozostawiania cennych przedmiotów na widoku.

Idź do oryginalnego materiału