Nagrany filmik wysłany w prywatnej wiadomości doprowadził do radykalnych decyzji kadrowych na szczytach elbląskiej policji. Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie, insp. Mirosław Elszkowski, wszczął procedurę odwołania szefa elbląskiego garnizonu.
Wszystko zaczęło się od materiału wideo, który wyciekł do sieci. Przedstawiał on sytuację w Rewirze Dzielnicowych w Tolkmicku, naświetlając problemy, z jakimi na co dzień borykają się tamtejsi funkcjonariusze. Reakcja Komendy Wojewódzkiej była błyskawiczna – jeszcze tego samego dnia autor nagrania, Kierownik Rewiru Dzielnicowych, został wezwany „na dywanik” do Olsztyna.
Zobacz film
Samotna walka o godne warunki
Podczas bezpośredniej rozmowy z komendantem, policjant wyjaśnił, iż do nagrania filmu pchnęła go desperacja. Funkcjonariusz czuł się zmuszony do wykonywania prac technicznych w budynku w swoim czasie wolnym, aby zapewnić podwładnym i sobie elementarne warunki do służby.
„Policjant podkreślił, iż nagranie było przeznaczone dla wąskiego grona odbiorców i nie miało trafić do opinii publicznej. Zostało przesłane w prywatnej korespondencji do znajomego” – wynika z informacji przekazanych przez policję.
Choć intencje dzielnicowego dotyczyły poprawy bytu policjantów, insp. Elszkowski ocenił formę przekazu jako naganną, uznając, iż godzi ona w wizerunek munduru.
Konsekwencje na szczycie. Komendant Miejski do dymisji
Najcięższe działa zostały jednak skierowane w stronę kierownictwa w Elblągu. Komendant Wojewódzki uznał, iż sytuacja w Tolkmicku jest wynikiem rażących zaniedbań nadzorczych.
Kluczowe decyzje podjęte przez insp. Mirosława Elszkowskiego: wszczęcie procedury odwołania Komendanta Miejskiego Policji w Elblągu – powodem są „niedostateczne działania”, które doprowadziły do kryzysu w Tolkmicku. Doraźna kontrola KWP – Wydział Kontroli sprawdza w tej chwili dokumentację i procedury zarówno w Elblągu, jak i w samym Tolkmicku. Działania dyscyplinarne – realizowane są czynności mające na celu ustalenie innych osób odpowiedzialnych za zaniedbania w jednostce.
Koniec ery „policjanta-palacza”
Bezpośrednim skutkiem afery jest natychmiastowe rozwiązanie problemu technicznego, który stał u podstaw konfliktu. od dzisiaj za obsługę instalacji grzewczej w budynku w Tolkmicku odpowiadać będzie wykwalifikowany pracownik cywilny, a nie – jak dotychczas – zmuszeni do tego sytuacją funkcjonariusze.
Kierownictwo policji zapewnia, iż godne warunki socjalne są priorytetem, jednak sprawa z Tolkmicka pokazuje, iż czasem dopiero nagranie wideo (nawet to nieoficjalne) potrafi wymusić realne zmiany w strukturach mundurowych.














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·