29 kwietnia br w Trzebawiu podczas uroczystej gali wręczono prestiżowe wyróżnienia „Kryształowe Gwiazdy” – odznaczenia przyznawanego osobom, które wykazały się wyjątkową odwagą i bezinteresownością, ratując ludzkie życie. Wśród uhonorowanych znaleźli się funkcjonariusze Komenda Powiatowa Policji w Nowym Tomyślu.
Wyróżnienia otrzymali: sierż. Jędrzej Maciejewski, sierż. Hubert Siejek oraz asp. Przemysław Lorenz. Każdy z nich w minionym roku wykazał się postawą, która doskonale oddaje sens tej nagrody.
Bohaterska ewakuacja w Glinnie
Jak przypomniano podczas uroczystości, sierżanci Hubert Siejek i Jędrzej Maciejewski w listopadzie ubiegłego roku brali udział w dramatycznej akcji ratunkowej w miejscowości Glinn. Policjanci jako jedni z pierwszych dotarli na miejsce pożaru budynku mieszkalnego i natychmiast przystąpili do ewakuacji rodziny. Dzięki ich zdecydowanej i szybkiej reakcji wszyscy mieszkańcy opuścili zagrożony dom bez obrażeń.
Decydujące sekundy w Borui Kościelnej
Z kolei asp. Przemysław Lorenz został wyróżniony za zdarzenie z czerwca ubiegłego roku. Wracając po służbie, w rejonie miejscowości Boruja Kościelna zauważył płonącą przyczepę ciężarówki oraz stojący nieopodal kontener. W bezpośrednim sąsiedztwie znajdował się dom, w którym przebywały nieświadome zagrożenia dzieci wraz z ojcem i dziadkiem.
Funkcjonariusz bez wahania wszedł do budynku i nakazał jego natychmiastowe opuszczenie. Pomógł domownikom bezpiecznie się ewakuować, a następnie zaprowadził ich – wraz z psem – do sąsiadów. W tym samym czasie inny świadek zdarzenia powiadomił służby ratunkowe. Straż pożarna gwałtownie opanowała sytuację, zapobiegając rozprzestrzenieniu się ognia.
Odwaga, która inspiruje
Laureaci podkreślali, iż działali instynktownie – kierując się obowiązkiem i chęcią niesienia pomocy. Organizatorzy uroczystości zaznaczyli natomiast, iż „Kryształowa Gwiazda” to nie tylko symbol odwagi, ale również przypomnienie, jak wielką rolę odgrywa szybka reakcja i kooperacja służb ratunkowych.
Choć zdarzenia te wiązały się ze stratami materialnymi, ich finał był szczęśliwy – nikt nie ucierpiał. To najlepszy dowód na to, iż zdecydowane działanie może uratować życie.
Morał płynący z tych historii jest prosty: warto pomagać. Nigdy nie wiadomo, kiedy sami będziemy potrzebowali wsparcia, a solidarność i współdziałanie mogą zmienić bieg choćby najbardziej dramatycznych wydarzeń.
/podkom. Barbara Sobieszek/

1 dzień temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·