Kryminologia przyszłości. Przodek sprzed wieków wskazał mordercę

2 godzin temu

– W 2011 roku w Gdyni zamordowana została trzynastoletnia Iza Strzałkowska. Po piętnastu latach doprowadził pan do wykrycia sprawcy zabójstwa. To była najtrudniejsza sprawa, którą prowadził pan do tej pory?

– Od strony skomplikowania materii, dojścia do sedna, jedna z dwóch najtrudniejszych – obok uprowadzenia Krzysztofa Olewnika, czym zajmowałem się od 2008 roku przez dziesięć lat.

– Skąd zainteresowanie tą sprawą?

– Jestem pasjonatem spraw kryminalnych, niewykrycie przez wiele lat sprawcy stanowiło – przynajmniej dla mnie – ogromne wyzwanie zawodowe. Do zabójstwa doszło niedaleko mojego miejsca zamieszkania, miałem małe dzieci i sprawa bardzo mnie emocjonalnie poruszyła. Zaangażowałem się w jej wyjaśnienie, gdy taka możliwość pojawiła się dziewięć lat później.

Idź do oryginalnego materiału