Przez lata zdążyliśmy się już przyzwyczaić, iż z okazji Ogólnopolskiej Nocy Muzeów, także Muzeum na Placu Rybaka w Świnoujściu zamienia się tajemniczy „pałac” pełen historycznych postaci w oprawie niezwykłych świateł i dźwięków. Także w tym roku pracownicy Muzeum Rybołówstwa zaprosili na podobne w klimacie spotkanie do budynku dawnego ratusza. Prawdziwy „fajerwerk” muzealnej nocy rozbłysnął jednak u nas dopiero z soboty na niedzielę i to w skali jakiej wcześniej u nas nie widzieliśmy. Za sprawą pomysłu Piotra Piwowarczyka i wielkiego zaangażowania pracowników muzeum oraz badaczy i wielu wolontariuszy ta właśnie noc rozbłysła u nas w krwistoczerwonych barwach, a od zmroku w stronę zabytkowej wieży i dawnego aresztu śledczego przy ulicy Piłsudskiego zmierzały nie dziesiątki ale setki mieszkańców i majówkowych gości by uczestniczyć w kryminalnej nocy muzeów pod hasłem „śladami zbrodni”. Gości przyciągały magiczne iluminacje tych zabytkowych obiektów, podświetlonych w kolorze krwi. Większość bowiem z przywoływanych tej nocy historii wiązała się bowiem z, przesiąkniętymi krwią dziejami mrocznych czasów PRL-u i epok wcześniejszych. Historii tych można było tu, dosłownie dotknąć” oraz usłyszeć o nich z ust badaczy i autorów książek dokumentujących krwawe dzieje i historie.