Krwawy zamach w Kolumbii. Co najmniej 20 ofiar eksplozji

bejsment.com 1 godzina temu

Co najmniej 20 osób zginęło w wyniku potężnej eksplozji w departamencie Cauca w południowo-zachodniej Kolumbii. Władze podejrzewają, iż za atakiem stoją członkowie ugrupowania kierowanego przez Ivána Mordisco, jednego z liderów frakcji wywodzących się z dawnej partyzantki FARC.

Do wybuchu doszło w sobotnie popołudnie na autostradzie Panamerykańskiej. Siła detonacji była tak duża, iż odgłos eksplozji słyszano w miejscowościach oddalonych o wiele kilometrów. Na miejscu powstał rozległy krater, a akcja ratunkowa trwała kilka godzin.

Służby ratunkowe i policja prowadziły poszukiwania ofiar w trudnym terenie. Według wstępnych danych zginęło około 20 osób, jednak bilans może ulec zmianie.

Kolumbijski prezydent Gustavo Petro potępił zamach, określając sprawców mianem terrorystów i handlarzy narkotyków. Zapowiedział zdecydowane działania przeciwko grupom zbrojnym odpowiedzialnym za przemoc wobec ludności cywilnej.

Zdaniem władz atak może mieć także wymiar międzynarodowy. Petro zasugerował, iż użyte materiały wybuchowe mogły pochodzić z Ekwadoru, a za działalnością grup przestępczych mogą stać organizacje zajmujące się handlem kokainą poza granicami Kolumbii.

Prezydent poinformował również o skierowaniu sprawy do Międzynarodowego Trybunału Karnego. Wniosek dotyczy zbadania możliwych zbrodni przeciwko ludzkości popełnianych przez zbrojne ugrupowania działające w kraju.

Kolumbia od lat walczy z falą przemocy. Według oficjalnych danych tylko w pierwszych czterech miesiącach 2026 roku doszło do 48 masakr, w których zginęło 229 osób. To jeden z najwyższych wskaźników przemocy w ostatnich latach.

Zamach w Cauca ponownie zwrócił uwagę na niestabilną sytuację bezpieczeństwa oraz rosnącą aktywność grup zbrojnych walczących o wpływy i kontrolę nad szlakami przemytu narkotyków.

Idź do oryginalnego materiału