Krwawy weekend w Chicago: 35 osób postrzelonych, 5 nie żyje

4 godzin temu

Co najmniej 35 osób zostało postrzelonych, w tym 5 śmiertelnie, podczas tegorocznego weekendu z okazji Labor Day w Chicago, który jeszcze trwa.

Fala przemocy zbiega się z doniesieniami, iż administracja Donalda Trumpa rozważa możliwość wysłania Gwardii Narodowej do rejonu Chicago w odpowiedzi na nasilające się problemy z przestępczością z użyciem broni.

Do największej strzelaniny doszło w nocy z soboty na niedzielę doszło do niebezpiecznego zdarzenia w dzielnicy Bronzeville w Chicago. Zaledwie kilka kroków od Chicago Public Safety Headquarters siedem osób zostało rannych w wyniku strzelaniny. Według ustaleń policji, do zdarzenia doszło w sobotę o godzinie 23:10 przy 3500 South State Street. Samochód, w którym znajdowało się kilku mężczyzn, przejechał ulicą, a jeden z nich otworzył ogień do grupy ludzi stojących na chodniku.

Wśród poszkodowanych znalazło się 5 mężczyzn i 2 kobiety:

  • 28-letni mężczyzna postrzelony w nogę – przewieziony do Northwestern Memorial Hospital,
  • 30-letni mężczyzna z raną uda – w Stroger Hospital, jego stan oceniono jako dobry,
  • 32-letni mężczyzna z raną uda – w St. Bernard Hospital, w dobrym stanie,
  • 30-letni mężczyzna z raną nogi, 30-letnia kobieta postrzelona w kolano, 31-letni mężczyzna w stopę oraz 28-latek z raną pośladka – wszyscy trafili do University of Chicago Medical Center.

Policja poinformowała, iż wszyscy poszkodowani są w dobrym stanie. Jak dotąd nikt nie został zatrzymany w związku ze strzelaniną.

Śledztwo trwa.

Idź do oryginalnego materiału