Krwawa sprzeczka w Rzeszowie. 23-latek ugodzony nożem, napastnikowi grozi 20 lat więzienia

1 godzina temu

Służby ratunkowe zostały postawione na nogi w sobotę po godzinie 4 nad ranem. Oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie otrzymał informację z Wojewódzkiego Centrum Powiadomień Ratunkowych o rannym człowieku, który pilnie potrzebuje pomocy. Zgłoszenie wskazywało, iż poszkodowany z widoczną raną kłutą znajduje się w rejonie alei Kopisto. Skierowani na miejsce policjanci zastali zespół ratownictwa medycznego, który udzielał już pierwszej pomocy rannemu 23-latkowi. Ze względu na powagę obrażeń, młody mężczyzna został niezwłocznie przetransportowany do szpitala.

Rodzinny konflikt pod blokiem

Funkcjonariusze natychmiast przystąpili do odtwarzania przebiegu zdarzenia i ustalania tożsamości napastnika. Okazało się, iż do ataku doszło chwilę wcześniej pod jednym z bloków przy ulicy Paderewskiego. Między 23-latkiem a 35-letnim partnerem jego matki wybuchła ostra sprzeczka słowna. W pewnym momencie starszy z mężczyzn wyciągnął ostre narzędzie i zadał młodszemu cios prosto w okolicę klatki piersiowej. Po ataku ranny zdołał się jeszcze przemieścić w rejon sąsiedniej ulicy, gdzie ostatecznie odnalazły go służby.

Czytaj także:

Zatrzymanie agresora i surowe konsekwencje

Dzięki szybkim i zdecydowanym działaniom rzeszowskich mundurowych, podejrzewany o napaść mężczyzna został zatrzymany zaledwie kilkanaście minut po zgłoszeniu. Policjanci ujęli go w mieszkaniu pod wskazanym adresem. 35-latek znajdował się pod wpływem alkoholu, badanie alkomatem wykazało w jego organizmie blisko 1,7 promila alkoholu. Agresor trafił prosto do policyjnej celi. Na miejscu przestępstwa technik kryminalistyki dokładnie zabezpieczył ślady, a sprawą szczegółowo zajęli się śledczy z komisariatu na rzeszowskim Nowym Mieście. Zebrany materiał dowodowy został przekazany do Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów. Prokurator wystąpił z wnioskiem o izolację sprawcy, a Sąd Rejonowy przychylił się do tego stanowiska, decydując o tymczasowym aresztowaniu 35-latka na okres trzech miesięcy. Za spowodowanie ciężkich obrażeń ciała mężczyźnie grozi teraz kara choćby do 20 lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału