„Miało być 250 km. Wyszło trochę więcej. Ale nieważne, ile miało być. Najważniejsze, iż pierwszy przekroczyłem metę. Nie będę już opowiadał o wszystkich przygodach po drodze. Były. Szkoda czasu i miejsca, żeby się nad nimi rozwodzić. Najważniejsze jest to, iż kiedy robiło się ciężko, po prostu jechałem swoje. Trasa naprawdę dała popalić. Po deszczu zrobiło się ślisko, momentami wszystko się kleiło, a rower i ja wyglądaliśmy jak po niezłej wojnie. Finalnie udało się wygrać z przewagą. I właśnie tutaj mam trochę niedosytu, bo wiem, iż ta przewaga mogła być dużo większa. Ale zwycięstwo jest zwycięstwem. Nie zawsze wszystko wychodzi idealnie. Czasami trzeba po prostu robić swoje, nie oglądać s
Król jest tylko jeden! Nagroda patronów medialnych Rajdu do Bram Mazur rozdana!
„Miało być 250 km. Wyszło trochę więcej. Ale nieważne, ile miało być. Najważniejsze, iż pierwszy przekroczyłem metę. Nie będę już opowiadał o wszystkich przygodach po drodze. Były. Szkoda czasu i miejsca, żeby się nad nimi rozwodzić. Najważniejsze jest to, iż kiedy robiło się ciężko, po prostu jechałem swoje. Trasa naprawdę dała popalić. Po deszczu zrobiło się ślisko, momentami wszystko się kleiło, a rower i ja wyglądaliśmy jak po niezłej wojnie. Finalnie udało się wygrać z przewagą. I właśnie tutaj mam trochę niedosytu, bo wiem, iż ta przewaga mogła być dużo większa. Ale zwycięstwo jest zwycięstwem. Nie zawsze wszystko wychodzi idealnie. Czasami trzeba po prostu robić swoje, nie oglądać s












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·