Kradzież wina we Włoszech: zniknęło 30 tys. butelek Antinori

dzikizachod.eu 1 dzień temu

Kradzież wina we Włoszech pobiła wszystkie dotychczasowe rekordy. Z magazynu toskańskiej firmy Marchesi Antinori w Cortonie (prowincja Arezzo) zniknęło ok. 30 tys. butelek wina o szacowanej wartości 5 mln euro. Do kradzieży doszło w weekend 3–4 października 2026 r., a firma ujawniła ją dopiero w piątek 9 października, żeby nie przeszkadzać śledczym.

Według prezesa spółki Renza Cotarelli, cytowanego przez „Corriere della Sera”, kradzież o takiej skali i wartości nigdy wcześniej nie zdarzyła się we Włoszech.

Kradzież wina we Włoszech: jak wyglądał skok w Cortonie

Z relacji firmy, przekazanych przez włoskie i międzynarodowe media, wynika, iż w akcji brało udział co najmniej siedmiu mężczyzn z zakrytymi twarzami. Agencja AFP podaje inną wersję: według rozmówcy z firmy mogło to być pięć lub sześć osób.

Złodzieje wyłączyli system alarmowy i kamery, a potem wjechali na teren magazynu dwiema dużymi ciężarówkami. Załadowali je wózkami widłowymi należącymi do firmy. Według Reutersa i dziennika Il Post zdarzenie zarejestrował jednak monitoring, a nagrania zabezpieczyła prokuratura.

Media różnią się co do dokładnego momentu kradzieży. Agencja AP pisze o nocy z soboty na niedzielę, a włoska agencja ANSA i „Corriere della Sera” o nocy z niedzieli na poniedziałek. Pewne jest jedno: pracownicy odkryli pusty magazyn w poniedziałek 5 października rano.

Złodziejom ułatwiło zadanie to, iż wino było już spakowane w skrzynie. Miało wyjechać w poniedziałek rano do zagranicznych dystrybutorów. Cortona to centrum logistyczne całej grupy, przez które przechodzą butelki z różnych posiadłości firmy.

Solaia, Tignanello i Guado al Tasso – co skradziono

Łupem padły trzy najbardziej znane czerwone wina Antinori, wszystkie z rocznika 2023. Najbardziej bolesna dla firmy jest strata Solaii. ANSA i AP piszą o ok. 10 tys. skradzionych butelek, Reuters o 8–10 tys., a sam Cotarella w rozmowie z Il Sole 24 Ore mówił o 10–12 tys.

To duża część rocznej produkcji tego wina. Szacunki wahają się od ok. 50 tys. (według prezesa) do 60–70 tys. butelek rocznie (według ANSA i CNN).

Wyceny pojedynczych butelek również się różnią. „Corriere della Sera” i AFP podają od 120 do 300 euro, a Il Post i CNN od 150 do choćby 500 euro.

Śledztwo: policja i karabinierzy szukają ciężarówek

Sprawą zajmują się włoska policja i karabinierzy, którzy analizują nagrania i inne dowody. Do 11 października nie informowano o żadnych zatrzymaniach. Tożsamość sprawców i miejsce, do którego trafił ładunek, pozostają nieznane.

Prezes Antinori wciąż liczy na odzyskanie wina. W rozmowie z „Financial Times” stwierdził, iż dwie ciężarówki nie mogą tak po prostu zniknąć. Zaznaczył też, iż drogi w Toskanii są dobrze monitorowane.

Firma ostrzega klientów na całym świecie przed ofertami spoza oficjalnych kanałów sprzedaży. Podkreśla, iż skradzione butelki łatwo zidentyfikować dzięki jej systemowi śledzenia produktów. Strata będzie dotkliwa: według Cotarelli polisa ubezpieczeniowa nie obejmuje kradzieży tej skali.

Tło sprawy: seria kradzieży we włoskich winnicach

Cotarella uważa, iż w Cortonie działała ta sama dobrze przygotowana grupa, która w ostatnich miesiącach okradła inne włoskie winnice. Śledczy nie potwierdzili publicznie tej hipotezy. Zorganizowane mobilne grupy przestępcze w Europie od lat działają w podobny sposób: gwałtownie uderzają i znikają.

We wrześniu z winnicy Conterno Fantino w Monforte d’Alba (Langhe, Piemont) zniknęło ok. 3 tys. butelek. Wcześniej podobną liczbę butelek straciła firma Banfi z magazynu w Piemoncie. Il Post datuje tę kradzież na koniec czerwca, a Reuters na lipiec.

Dotychczasowy rekord pochodził z 2017 r. Wtedy w okolicach Cervii skradziono kolekcję ok. 2 tys. rzadkich butelek. Według agencji UNB były warte ok. 750 tys. euro.

Według agencji AGI złodzieje we Włoszech częściej celują w restauracje z bogatymi piwnicami. Latem z mediolańskiego lokalu Affinatore skradziono butelki Romanée-Conti o łącznej wartości ok. 280 tys. euro.

Marchesi Antinori to jedna z najstarszych firm winiarskich na świecie. Działa od 1385 r., od 26 pokoleń jest w rękach jednej rodziny i eksportuje wino do 170 krajów.

Co dalej w sprawie kradzieży wina Antinori

Śledztwo jest na wczesnym etapie. Nikomu nie postawiono zarzutów i nie podano, jak włoska prokuratura zakwalifikowała czyn. najważniejsze będzie ustalenie trasy dwóch ciężarówek i tego, czy towar opuścił już Włochy. CNN podaje, iż policja nie chce tego komentować.

Będziemy aktualizować artykuł, gdy pojawią się informacje o zatrzymaniach lub odnalezieniu wina.

Źródło: Crime Nieuws, Il Post, ANSA, AP, Reuters, AFP, Il Sole 24 Ore, AGI, Open, CNN, UNB

Idź do oryginalnego materiału