Kradzież szczoteczek do zębów i atak gazem pieprzowym. Swarzędzcy policjanci zatrzymali recydywistę

2 dni temu
Zdjęcie: Kradzież szczoteczek do zębów i atak gazem pieprzowym. Swarzędzcy policjanci zatrzymali recydywistę


Do absurdalnej kradzieży doszło 15 września w jednym ze sklepów na os. Działyńskiego w Swarzędzu. Sprawca zabrał z półki dwa opakowania szczoteczek do zębów i chciał wyjść bez płacenia. Sytuację zauważyli pracownicy, próbowali zatrzymać złodzieja, ale ten zaatakował ich gazem pieprzowym. Ostatecznie swój łup 40-latek zgubił, a niedługo później został zatrzymany przez policję.

Sytuacja wydarzyła się we wtorek rano w jednym ze sklepów na os. Działyńskiego w Swarzędzu. Mężczyzna ukradł stamtąd dwa opakowania szczoteczek do zębów o wartości 14 zł. Zareagował ochroniarz marketu, ale złodziej był agresywny i spryskał twarz interweniującego pracownika gazem pieprzowym.

– Ochroniarz wraz z drugim pracownikiem ruszyli za 40-latkiem. W trakcie pościgu mężczyzna zgubił skradzione szczoteczki. Nie zamierzał jednak rezygnować z ucieczki. Ponownie użył gazu wobec próbujących go zatrzymać ochroniarzy, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia

– relacjonuje podkom. Łukasz Paterski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.

Ukradł szczoteczki do zębów. Był pijany, miał narkotyki

Na miejsce wezwano policjantów ze swarzędzkiego komisariatu. Ustalili oni przebieg zdarzenia, rysopis mężczyzny oraz kierunek ucieczki i zaczęli poszukiwania złodzieja.

– Kilkadziesiąt minut później policjanci rozpoznali 40-latka na chodniku, kilka ulic od sklepu. Mężczyzna został zatrzymany. Podczas interwencji okazało się, iż był nietrzeźwy. Policjanci znaleźli przy nim również narkotyki – marihuanę oraz mefedron. 40-latek trafił do policyjnego aresztu

– przekazuje podkom. Łukasz Paterski z KMP w Poznaniu.

Po sprawdzeniu zatrzymanego w policyjnych systemach okazało się, iż to nie pierwszy konflikt z prawem tego mężczyzny, dlatego przed sądem będzie odpowiadał jak recydywista. Postawiono mu zarzut kradzieży rozbójniczej w wypadku mniejszej wagi, za co może spędzić w więzieniu choćby 7,5 roku. O wysokości kary zdecyduje sąd.

Idź do oryginalnego materiału