Porażka banków w sporze o pieniądze ofiar cyberprzestępców. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyczekiwany wyrok: bank ma bezwzględny obowiązek natychmiastowego zwrotu skradzionych z rachunku środków, choćby jeżeli zarzuca klientowi rażące niedbalstwo lub utratę hasła. Zobacz, co oznacza przełomowe orzeczenie i jak diametralnie zmieni ono pozycję poszkodowanych konsumentów!
Grafika poglądowa (generowana automatycznie przy pomocy Gemini).Koniec z samowolą instytucji finansowych. Zasada D+1 w pełnej mocy
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzygnął w czwartek precedensowe pytanie prejudycjalne skierowane przez Sąd Rejonowy w Koszalinie, w sprawie dotyczącej odmowy zwrotu skradzionych środków przez PKO Bank Polski. Sąd w Luksemburgu jednoznacznie orzekł, iż dostawca usług płatniczych nie ma prawa wstrzymywać lub odmawiać natychmiastowego oddania pieniędzy poszkodowanemu tylko dlatego, iż podejrzewa go o nieumyślne ułatwienie kradzieży wskutek rażącego niedbalstwa. Oznacza to definitywny koniec powszechnej dotąd praktyki, w której banki stawiały się w roli sędziego i odgórnie zrzucały całą winę na ofiarę manipulacji.
Do wyroku entuzjastycznie odniósł się Rzecznik Finansowy dr Michał Ziemiak, podkreślając, iż orzeczenie przywraca adekwatny sens przepisom ustawy o usługach płatniczych i unijnej dyrektywie PSD2. Zgodnie z żelazną regułą D+1 bank jest zobligowany przelać skradzioną kwotę z powrotem na rachunek konsumenta najpóźniej do końca dnia roboczego następującego po zgłoszeniu nieautoryzowanej transakcji. Jedyne ustawowe odstępstwo przysługuje wtedy, gdy instytucja posiada twarde dowody na celowe oszustwo samego klienta i zawiadomi o tym na piśmie organy ścigania. W każdym innym przypadku zwrot musi nastąpić z urzędu, a ewentualnych roszczeń wobec konsumenta bank może dochodzić dopiero na drodze sądowej.
Ponad 10 tysięcy skarg na banki. Manipulacja to nie wina ofiary
Skala problemu w polskich realiach była dotąd gigantyczna. Jak ujawniło Biuro Rzecznika Finansowego, tylko w latach 2022–2025 do urzędu trafiło ponad 10 tysięcy wniosków o interwencję od osób, którym instytucje finansowe odmówiły pomocy, zasłaniając się rzekomym brakiem ostrożności klienta. Tymczasem współczesny phishing, podszywanie się pod pracowników infolinii czy wyrafinowane ataki socjotechniczne są realizowane przez zorganizowane grupy przestępcze, przed którymi bezradni bywają choćby bardzo świadomi użytkownicy sieci.
Dr Michał Ziemiak przypomniał, iż klient, z którego rachunku zniknęły oszczędności, jest przede wszystkim ofiarą przestępstwa, a profesjonalizm banku powinien polegać na zapewnieniu bezpiecznych systemów autoryzacji, a nie na poszukiwaniu pretekstów do zatrzymania cudzych pieniędzy. Konsumenci muszą jednak pamiętać o formalnym terminie: nieautoryzowany przelew należy zgłosić dostawcy usług niezwłocznie – po przekroczeniu 13 miesięcy od daty obciążenia konta roszczenia o zwrot bezpowrotnie przedawniają się.
Trzęsienie ziemi w centralach bankowych na Woli, w Śródmieściu i na Mokotowie
Orzeczenie TSUE wywołało natychmiastowe poruszenie w polskim sektorze bankowym, którego decyzyjne serce bije w Warszawie. W szklanych wieżowcach skupionych wokół stołecznej Woli oraz w ścisłym Śródmieściu, gdzie mieszczą się zarządy i departamenty prawne największych kredytodawców, prawnicy przystąpili do pilnej rewizji dotychczasowych procedur reklamacyjnych.
Dla setek tysięcy mieszkańców pracujących w zagłębiach biurowych na Mokotowie, Woli oraz w Śródmieściu wyrok europejskiego trybunału jest potężną tarczą ochronną. Każdy, kto padnie ofiarą podstępnych oszustów internetowych, ma teraz twardy oręż prawny gwarantujący, iż nie zostanie pozostawiony z pustym kontem i koniecznością wielomiesięcznej walki o własne oszczędności.
Kluczowe wnioski z przełomowego wyroku TSUE ws. kradzieży z konta
Zobacz zestaw najważniejszych zasad, które muszą od zaraz stosować wszystkie banki:
- Zasada D+1 bez wyjątków – bank musi zwrócić środki do końca kolejnego dnia roboczego po zgłoszeniu incydentu.
- Zarzut „rażącego niedbalstwa” nie wstrzymuje zwrotu – bank nie może odmówić wypłaty, przerzucając spór na ofiarę.
- Dochodzenie dopiero po oddaniu pieniędzy – instytucja najpierw zasila rachunek klienta, a dopiero potem może badać sprawę.
- 13 miesięcy na reakcję – maksymalny czas, w jakim poszkodowany konsument musi zgłosić nieautoryzowaną transakcję.
- Rewolucja w bankach ze Śródmieścia, Woli i Mokotowa – konieczność natychmiastowego dostosowania procedur reklamacyjnych w całym kraju.
Źródło: businessinsider

1 godzina temu














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·