- Przynajmniej ma blisko za kraty - śmieją się sąsiedzi domu, w którym w czwartek znaleziono ukrywającego się adwokata Pawła Kozaneckiego. Tuż obok znajduje się bowiem więzienie. 46-latek po przeprowadzeniu z nim czynności w komendzie w piątek rano trafił do tego samego zakładu karnego. Jak dowiaduje się WP, ukrywając się, próbował zmieniać swój wygląd.