Koszmar seniorki z gminy Morąg. Straciła 50 tysięcy złotych, chcąc ratować córkę

7 godzin temu
Zdjęcie: Koszmar seniorki z gminy Morąg. Straciła 50 tysięcy złotych, chcąc ratować córkę / fot. Pixabay.com


Bezwzględność oszustów działających metodą „na policjanta” kolejny raz zebrała dramatyczne żniwo. W poniedziałek, 1 czerwca 2026 roku, do Komisariatu Policji w Morągu zgłosiła się 78-letnia kobieta. Seniorka padła ofiarą cynicznej manipulacji, w wyniku której przekazała przestępcom oszczędności życia – aż 50 tysięcy złotych.

​Manipulacja strachem i presją czasu

​Wszystko zaczęło się od telefonu stacjonarnego. W słuchawce starsza kobieta usłyszała głos podający się za funkcjonariuszkę policji. Fałsz i perfidia oszustki polegały na uderzeniu w najczulszy punkt – miłość do dziecka.

​Seniorka dowiedziała się, iż jej córka miała spowodować poważny wypadek drogowy. Informacja była porażająca: jedna osoba miała znajdować się w stanie krytycznym. Podająca się za policjantkę kobieta przekonywała, iż jedynym ratunkiem dla córki jest natychmiastowe przekazanie gotówki dla prawnika oraz zdeponowanie reszty pieniędzy w rzekomym „policyjnym depozycie”.

​Działając pod wpływem ogromnego stresu, silnych emocji i presji czasu, 78-latka uwierzyła w zmyśloną historię. Gdy pod jej domem pojawił się rzekomy prawnik, bez wahania oddała mu 50 tysięcy złotych. Dopiero później zorientowała się, iż została okradziona.

​Policja przypomina: To NIE są procedury mundurowych!

​W związku z tym dramatycznym zdarzeniem policjanci po raz kolejny apelują o rozsądek i przypominają o fundamentalnych zasadach bezpieczeństwa. Przestępcy działający metodami „na policjanta”, „na wnuczka” czy „na pracownika banku” żerują na ludzkiej empatii i zaskoczeniu.

​Zapamiętaj! Policja NIGDY:

  • ​Nie informuje telefonicznie o szczegółach prowadzonych akcji.
  • ​Nie prosi osób postronnych o udział w działaniach operacyjnych.
  • Nie żąda przekazywania pieniędzy, kosztowności ani przelewania oszczędności na inne konta.
  • ​Nie wysyła kurierów, prawników ani żadnych pośredników po odbiór gotówki do tzw. „policyjnego depozytu” – taka instytucja w relacji z obywatelami po prostu nie istnieje!

​Jak nie dać się oszukać? Żelazne zasady bezpieczeństwa

​Jeśli odbierzesz telefon z prośbą o pieniądze lub dramatyczną wiadomością o wypadku kogoś bliskiego, zastosuj się do poniższych kroków:

  1. Rozłącz się! Czerwona słuchawka to Twoja pierwsza linia obrony. Przerwij rozmowę, zwłaszcza gdy rozmówca wywiera presję, każe działać gwałtownie lub zabrania kontaktu z kimkolwiek.
  2. Zweryfikuj informację. Zadzwoń bezpośrednio do osoby, która rzekomo potrzebuje pomocy (np. do córki, syna, wnuka) lub do innego członka rodziny.
  3. Zgłoś sprawę. Każdą próbę wyłudzenia pieniędzy należy natychmiast zgłosić na Policję, dzwoniąc pod bezpłatny numer alarmowy 112.

​Apel do rodzin: Rozmawiajmy z seniorami!

​Policjanci zwracają się z gorącą prośbą również do dzieci i wnuków starszych osób. Poświęćmy chwilę na regularne rozmowy z naszymi rodzicami i dziadkami o metodach, jakimi posługują się przestępcy. Ostrzegajmy ich przed wiarą w nagłe, telefoniczne historie. Świadomość mechanizmów manipulacji to często jedyna i najskuteczniejsza tarcza obronna przed utratą dorobku całego życia.

źródło: Ostróda

Idź do oryginalnego materiału