"Wynajem hulajnogi trwa kilka minut, ale skutki zaakceptowania regulaminu mogą obciążać konsumentów znacznie dłużej" - twierdzi UOKiK, który zakwestionował aż 22 warunki wynajmu hulajnóg i rowerów przez Bolt Operations OÜ. Popularnemu operatorowi grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu, a osobom zarządzającym - choćby dwa mln zł.
Korzystasz przez chwilę, skutki mogą się za tobą ciągnąć. UOKiK stawia zarzuty Boltowi

Jak wskazał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, firmie Bolt Operations OÜ postawiono zarzuty stosowania postanowień naruszających prawa konsumentów, w tym dotyczących jednostronnej zmiany regulaminu oraz wyłączania odpowiedzialności za działanie aplikacji i stan techniczny udostępnianego sprzętu.
ZOBACZ: Skontrolowali setki etykiet cenowych. Trzy znane sieci sklepów pod lupą UOKiK
Łącznie zakwestionowano aż 22 postanowienia warunków wynajmu hulajnóg i rowerów elektrycznych wymaganych przy zakładaniu konta w aplikacji. - Usługi "na klik" nie mogą działać tak, iż wygoda jest po stronie firmy, a ryzyko po stronie konsumenta. Regulamin nie może być przełącznikiem, którym przedsiębiorca dowolnie zmienia zasady już po założeniu konta, a w razie awarii umywa ręce. jeżeli przejazd jest rozliczany za minuty, to warunki nie mogą przerzucać na konsumenta całego ryzyka w razie problemów z aplikacją czy sprzętem - skomentował prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Chwila jazdy na hulajnodze, a konsekwencje na dłużej? UOKiK stawia zarzuty
UOKiK wytłumaczył, iż Bolt Operations OÜ stosuje postanowienia, które pozwalają spółce jednostronnie zmieniać warunki umowy już po rejestracji użytkownika w aplikacji. "Spółka przewiduje możliwość wprowadzania zmian 'w miarę rozwoju usług', a użytkownik ma być o nich informowany m.in. e-mailem co najmniej 15 dni wcześniej. Kto dalej korzysta z usługi po zmianach, ten akceptuje nowe warunki - a brak zgody oznacza rezygnację i zamknięcie konta. W jednej z wcześniejszych wersji warunków zapisano też, że umowa może zostać zmieniona 'w dowolnym momencie', a zmiany obowiązują od chwili ich opublikowania na stronie lub w aplikacji" - opisał urząd, wyjaśniając, iż sama informacja o zmianie regulaminu oraz możliwości rezygnacji z korzystania z aplikacji nie wystarcza, jeżeli umowa nie mówi jasno kiedy i z jakich ważnych powodów warunki mogą się zmienić.
Urząd twierdzi ponadto, iż Bolt Operations OÜ przenosi na konsumenta konsekwencje problemów pojawiających się w trakcie korzystania z usługi. W tym przypadku chodzi m.in. o postanowienia, w których zastrzeżono, iż spółka nie odpowiada za szkody lub straty wynikające z niedziałania aplikacji, albo braku możliwości korzystania z niej "w pożądany sposób". "To ważne, bo aplikacja jest niezbędna do korzystania z usługi. jeżeli działa nieprawidłowo, użytkownik może ponieść nieuzasadnione koszty, np. gdy nie może w niej zakończyć przejazdu i opłaty naliczają się dalej" - uważa UOKiK.
ZOBACZ: Żabka i inne sklepy na celowniku UOKiK: „promocje”, które mogą drogo kosztować
Zakwestionowano także klauzule dotyczące odpowiedzialności za szkody wobec osób trzecich. Zdaniem UOKiK obecny regulamin oznacza, iż o ile w wyniku korzystania z usługi inna osoba dozna uszczerbku na zdrowiu lub innego rodzaju szkód, to odpowiedzialność ponosi kierujący, a gdyby roszczenia poszkodowanego musiała pokryć spółka, konsument miałby zwrócić jej poniesione koszty. "W praktyce oznacza to ryzyko, iż konsekwencje - także finansowe - zostaną przesunięte na użytkownika również w sytuacji, gdy nie miał realnego wpływu na przyczynę zdarzenia, np. gdy zawiódł sprzęt" - podkreśla urząd.
"Zastrzeżenia dotyczą też zapisów o stanie hulajnóg i rowerów. Z regulaminu wynika, iż pojazdy są udostępniane 'w takim stanie, w jakim się znajdują'. Dla konsumenta może to oznaczać brak pewności, czy sprzęt jest w pełni sprawny w chwili wypożyczenia - i ryzyko, iż przy problemie usłyszy, iż to on ponosi konsekwencje, mimo iż usterka mogła powstać wcześniej" - dodano.
Bolt Operations OÜ pod lupą UOKiK. Mogą posypać się dotkliwe kary
Urząd podkreśla, iż obecne zapisy wzorców umów oznaczają w praktyce, iż "wynajem hulajnogi trwa kilka minut, ale skutki zaakceptowania regulaminu mogą obciążać konsumentów znacznie dłużej". Zapisy te zostały zakwestionowane. o ile w toku postępowania zarzuty się potwierdzą, to prezes UOKiK może zakazać ich stosowania.
ZOBACZ: Policja i UOKiK przeszukali siedzibę oraz biura Allegro. Co tam się stało?
Możliwe są również kary finansowe. Dla spółki mogłyby one wynieść do 10 proc. rocznego obrotu. Przepisy pozwalają ponadto na ukaranie osoby zarządzającej, o ile umyślnie dopuściła do naruszenia. Wówczas możliwa sankcja to choćby dwa mln zł.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


1 godzina temu


![Strażacy w akcji pod Ostrołęką. Błyskawiczna interwencja uratowała dom [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/pozar_zamosc.jpg)







English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·