Zjazd z trasy przed jej końcem nie ma pozwalać na uniknięcie kontroli prędkości. Na moście Poniatowskiego w Warszawie powstanie odcinkowy pomiar obejmujący również wjazdy i zjazdy, w tym łącznice przy Wisłostradzie. Według ZDM będzie to pierwszy taki system w Polsce. Obejmie nie tylko osoby pokonujące całą przeprawę, ale także kierowców korzystających z jej fragmentu. Miasto podpisało już umowy na rozbudowę kontroli prędkości, a pierwsze urządzenia z całego programu mają pojawić się jeszcze w 2026 roku.
Fot. AntonSAN / Shutterstock.Kamery także na wjazdach i zjazdach. To najważniejsza zmiana
Zarząd Dróg Miejskich poinformował 3 listopada o podpisaniu umów dotyczących nowych fotoradarów i odcinkowego pomiaru prędkości. Największa zmiana dla użytkowników mostu Poniatowskiego polega na objęciu kontrolą również dróg pozwalających dołączyć do ruchu na przeprawie lub wcześniej z niej zjechać. System ma obejmować most, wiadukty i łącznice, w tym węzeł z Wisłostradą. To właśnie rozmieszczenie punktów rejestracji ma zapewnić szczelność kontroli. Kierowca nie będzie musiał przejechać między dwoma skrajnymi punktami całej trasy, aby jego przejazd mógł zostać objęty pomiarem.
W praktyce chodzi o prostą różnicę. Gdy kontrolowany jest wyłącznie przejazd od początku do końca długiego odcinka, samochód opuszczający trasę wcześniej może nie minąć końcowego punktu pomiarowego. Na Poniatowskiego zjazdy mają zostać włączone do systemu. Zjazd w kierunku Wisłostrady będzie więc częścią kontrolowanej infrastruktury, a nie drogą pozostającą poza pomiarem. Podobna zasada dotyczy kierowcy, który dołączy do ruchu z łącznicy i przejedzie tylko pozostały fragment. Celem jest sprawdzanie przejazdów różnymi drogami przez objęty nadzorem układ ulic.
OPP liczy średnią prędkość, a nie tylko prędkość przy kamerze
Odcinkowy pomiar prędkości działa inaczej niż tradycyjny fotoradar. CANARD wyjaśnia, iż wynik obliczany jest na podstawie czasu przejazdu między początkiem a końcem monitorowanej trasy. Przy znanej długości odcinka można wyznaczyć średnią prędkość samochodu. Pojedynczy fotoradar sprawdza natomiast prędkość w konkretnym miejscu. Dlatego krótkie zwolnienie przy kamerze nie wystarczy, o ile pozostała część przejazdu była zbyt szybka i średni wynik przekracza dopuszczalną wartość. Dodatkowe punkty na wjazdach i zjazdach mają rozszerzyć tę samą zasadę na krótsze fragmenty przeprawy.
Można to zobrazować prostym rachunkiem: pokonanie kilometra w ciągu jednej minuty oznacza średnią prędkość 60 km/h. Przejechanie tego samego kilometra w 45 sekund daje już 80 km/h. Chwilowa zmiana prędkości tuż przy urządzeniu nie usuwa czasu, w którym samochód dotarł do końca mierzonego fragmentu. Ten przykład wyjaśnia wyłącznie sposób liczenia średniej. Nie przedstawia długości odcinków na Poniatowskiego, obowiązującego tam ograniczenia ani ustawień przyszłych urządzeń. O tym, jak gwałtownie wolno jechać, decydują przepisy i oznakowanie na drodze.
Krótki przejazd przez most również ma być kontrolowany
Najłatwiej zrozumieć zmianę na przykładzie kierowcy, który wjeżdża na przeprawę, ale zamiast kontynuować podróż do jej przeciwnego krańca, wybiera zjazd przy Wisłostradzie. W zapowiadanym rozwiązaniu jego trasa także ma być objęta kontrolą. To samo dotyczy osoby dołączającej do ruchu przez wjazd pośredni. Nie oznacza to, iż wszyscy kierowcy będą rozliczani za identyczną długość drogi. Sens dodatkowych punktów polega właśnie na uwzględnieniu różnych przejazdów. Samo skorzystanie z łącznicy nie ma usuwać samochodu z zasięgu systemu.
Objęcie kontrolą nie oznacza automatycznego mandatu dla wszystkich przejeżdżającego. Pomiar ma ujawniać przekroczenia prędkości, a odpowiedzialność za wykroczenie wymaga przeprowadzenia adekwatnej procedury. ZDM określa projekt jako pierwszy taki OPP w Polsce ze względu na uwzględnienie wjazdów i zjazdów. Nie chodzi więc o urządzenie, które karze za samo poruszanie się po moście. Kierowca przestrzegający obowiązującego ograniczenia nie musi zmieniać trasy z powodu instalacji kamer. Nowe rozwiązanie ma utrudnić unikanie pomiaru przez opuszczanie kontrolowanego odcinka przed jego głównym końcem.
Co z terminem? Pierwsze urządzenia w tym roku, ale niekoniecznie OPP na moście
Listopadowa zapowiedź ZDM mówi o pierwszych nowych urządzeniach jeszcze w 2026 roku. Dotyczy jednak całego programu obejmującego siedem lokalizacji, a nie jednoznacznie daty uruchomienia odcinkowego pomiaru na Poniatowskiego. We wcześniejszym komunikacie przetargowym z 15 lipca zarząd wskazywał, iż wykonawca będzie miał 300 dni od podpisania umowy na uruchomienie systemu. Tych informacji nie należy łączyć w obietnicę, iż cały most zostanie objęty działającym OPP przed końcem grudnia. Podpisanie umowy, montaż infrastruktury i rozpoczęcie pomiarów to kolejne etapy inwestycji.
Odcinkowy pomiar zastąpi dotychczasowe fotoradary
Zmiana na przeprawie ma również uporządkować jej wygląd. ZDM wyjaśniał, iż dotychczasowe fotoradary były rozwiązaniem tymczasowym uzgodnionym z konserwatorem zabytków. Kamery i urządzenia nowego systemu mają lepiej wpisywać się w otoczenie mostu oraz wiaduktów. Demontaż fotoradarów nie oznacza jednak rezygnacji z kontroli: pomiar punktowy zostanie zastąpiony odcinkowym. Urządzenia z przeprawy mają trafić w inne miejsca. Miejski serwis Warszawa 19115 wymienia między innymi aleję Wilanowską, aleję Niepodległości przy Woronicza i most Gdański przy wschodnim przyczółku.
Po zarejestrowaniu przekroczenia trzeba ustalić kierującego
Odcinkowy pomiar jest elementem automatycznego nadzoru nad ruchem, ale zapis numeru rejestracyjnego nie kończy postępowania. CANARD opisuje weryfikację materiału, a następnie czynności wyjaśniające i skierowanie do właściciela pojazdu wezwania dotyczącego wskazania kierującego. Właściciel może potwierdzić, iż prowadził, albo wskazać osobę, której powierzył samochód. Dalsze działania zależą od ustaleń w konkretnej sprawie i mogą prowadzić do mandatu lub skierowania sprawy do sądu. Dlatego informacja o „wychwyceniu kierowcy” oznacza ujawnienie możliwego naruszenia, a nie pominięcie procedury.
Co zmieni się dla kierowcy korzystającego z Poniatowskiego?
Najważniejsza praktyczna zmiana dotyczy osób, które nie przejeżdżają przez cały kontrolowany układ drogowy. Wjazd pośredni i wcześniejszy zjazd mają zostać uwzględnione, dlatego nie należy zakładać, iż krótki przejazd pozostanie poza pomiarem. Po uruchomieniu systemu trzeba będzie przestrzegać ograniczeń na pokonywanej trasie, również przy dojeździe do łącznicy, a nie zwalniać tylko w miejscu widocznej kamery. Przedmiotem kontroli pozostanie prędkość. Zmieni się natomiast zasięg rejestracji: projekt ma objąć także tych kierowców, których przejazd zaczyna się lub kończy pomiędzy głównymi krańcami odcinka.

25 minut temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·