Koniec ważnej muzycznej instytucji. Steve’s Music zamyka niemal wszystkie sklepy

bejsment.com 1 godzina temu

Steve’s Music Store otworzył swój pierwszy sklep w dzielnicy Old Montreal w 1965 roku. Od tego czasu sklep ugruntował swoją obecność w innych częściach Quebecu, a także w Ontario, a klienci twierdzą, iż przez cały czas odgrywa on istotną rolę na scenie muzycznej Montrealu.

Od dziesięcioleci był istotną instytucją na scenie muzycznej Ottawy, Toronto i Montrealu, jednak niedługo Steve’s Music zamknie niemal wszystkie swoje sklepy stacjonarne. Sieć ogłosiła w sobotę wyprzedaż zapasów we wszystkich pięciu placówkach. Zgodnie z planem działalność ma zachować jedynie sklep przy rue Sainte-Catherine w Montrealu.

— Jestem z tym w pewnym sensie pogodzony. Pracując dzień w dzień, widzieliśmy, w jakim kierunku zmierza rynek — powiedział Dan Sauvé, związany ze Steve’s Music w Ottawie i Montrealu od ponad 25 lat.

Informacja o zamknięciach gwałtownie poruszyła lokalne środowisko muzyczne. W niedzielę do sklepu w Ottawie tłumnie przybyli klienci. Perkusista Jon Granda nazwał decyzję „straszną wiadomością dla społeczności muzycznej”, podkreślając, iż w centrum miasta ubywa miejsc oferujących sprzęt muzyczny.

Jon Granda nazwał zbliżające się zamknięcie Steve’s Music „straszną wiadomością dla społeczności muzycznej w Ottawie”.

Podobne emocje towarzyszyły Frédéricowi Laforge’owi, który od ćwierć wieku robił zakupy w Steve’s Music.

— Świat artystów i tak jest trudny. Znikają średnie i małe sklepy, a wygrywają wielkie sieci — zauważył.

Firma została założona w 1965 roku przez Steve’a Kirmana w Starym Montrealu. W Ottawie przez ponad 40 lat działała w rejonie ByWard Market, a w zeszłym roku przeniosła się do Centretown, wskazując na rosnącą przestępczość w okolicach Rideau Street.

Dan Sauvé stoi w niedzielę w Steve’s Music w Ottawie. Sauvé, kierownik lokalu w Ottawie, mówi, iż sieć planuje zamknąć wszystkie swoje sklepy stacjonarne – z wyjątkiem jednego w Montrealu – i skupić się na sprzedaży online.

Jak wyjaśnia Sauvé, sieć stawia teraz głównie na sprzedaż internetową.

— Branża muzyczna uczy elastyczności. Wiemy, jak się dostosowywać — podkreślił.

Mimo to wielu muzyków uważa, iż nic nie zastąpi sklepu stacjonarnego.

— Sprzętu trzeba posłuchać i dotknąć. Na tym polega muzyka — mówił Granda.

Idź do oryginalnego materiału