
Wracamy do jednej z najbardziej kuriozalnych samowoli budowlanych ostatnich lat ma swój prawomocny finał – i to z mocnym sądeckim akcentem. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu utrzymał wyrok dotyczący pięciu budynków wzniesionych na Bachledzkim Wierchu w Zakopanem. Inwestor, który podczas prac przekonywał, iż powstają tam „poidełka dla koni”, musi zapłacić grzywnę, rozebrać budynki i zlikwidować wykonaną drogę. Wyrok jest prawomocny.
Sprawa od dawna budzi ogromne emocje w Zakopanem. Wszystko za sprawą miejsca, w którym rozpoczęto inwestycję, jej skali oraz tłumaczeń przedstawianych w trakcie prowadzonych prac.
Bachledzki Wierch znajduje się na obszarze Parku Kulturowego Kotliny Zakopiańskiej, powołanego w celu ochrony wyjątkowych walorów krajobrazowych miasta. Na tym terenie obowiązuje zakaz zabudowy.
Miały być „poidełka dla koni”. Wyrosło pięć domów
Według ustaleń Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu od czerwca 2024 do maja 2025 roku lokalny przedsiębiorca wzniósł na Bachledzkim Wierchu pięć budynków mieszkalnych jednorodzinnych. Powstało również utwardzenie terenu oraz droga dojazdowa.
Jak ustalili śledczy, inwestycję realizowano bez uzyskania wymaganych zgód organu administracji architektoniczno-budowlanej dla wszystkich z nowych obiektów.
Największy rozgłos przyniosły jednak wyjaśnienia dotyczące przeznaczenia powstających konstrukcji.
Inwestor podczas robót zapewniał, iż nie buduje domów mieszkalnych, ale „poidełka dla koni”, które hodował. Z czasem na działce pojawiło się jednak pięć drewnianych budynków.
Najpierw wyrok w Zakopanem. Teraz decyzja Sądu Okręgowego w Nowym Sączu
W sierpniu 2025 roku sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Zakopanem. Inwestor został uznany za winnego naruszenia przepisów obowiązujących na obszarze Parku Kulturowego Kotliny Zakopiańskiej.
Sąd wymierzył mu 5 tys. zł grzywny i – co znacznie bardziej dotkliwe – nakazał przywrócenie terenu do wcześniejszego stanu. W praktyce oznaczało to konieczność rozebrania pięciu budynków oraz likwidacji wykonanej drogi.
Od tego rozstrzygnięcia wniesiono odwołanie. Teraz sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Nowym Sączu, który utrzymał wcześniejszy wyrok. Tym samym nakaz rozbiórki stał się prawomocny.
Sądecki sąd postawił kropkę nad „i”
Dla naszego regionu sprawa ma więc wyraźny sądecki akcent. Choć pięć słynnych „poideł dla koni” powstało kilkadziesiąt kilometrów od Nowego Sącza, to właśnie Sąd Okręgowy w Nowym Sączu przesądził ostatecznie o losie budynków.
Rozstrzygnięcie jest istotne także ze względu na skalę problemu samowoli budowlanych w Zakopanem. Już wyrok pierwszej instancji był opisywany jako precedensowy – według medialnych relacji tak zdecydowanego nakazu rozbiórki domów w Zakopanem nie było od wielu dekad.
To jednak nie koniec problemów inwestora
Prawomocny nakaz rozbiórki jest tylko jednym z postępowań związanych z zabudową Bachledzkiego Wierchu.
W marcu 2026 roku Prokuratura Rejonowa w Zakopanem skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 50-letniemu inwestorowi. Zarzucono mu przestępstwo z art. 188 Kodeksu karnego, dotyczącego naruszenia przepisów o ochronie przyrody lub terenów chronionych.
Według Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu mężczyzna przyznał się do zarzucanego czynu i odmówił składania wyjaśnień. Za zarzucane mu przestępstwo grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.
Domki mają zniknąć. Pozostaje pytanie: kiedy?
Po decyzji Sądu Okręgowego w Nowym Sączu wyrok nakazujący przywrócenie terenu do poprzedniego stanu jest prawomocny. Oznacza to, iż pięć budynków i wykonana droga powinny zostać usunięte.
Pozostaje jednak kwestia wykonania rozstrzygnięcia i tego, jak gwałtownie rzeczywiście dojdzie do rozbiórki.
Jedno jest już pewne: historia „poideł dla koni”, które okazały się pięcioma budynkami, przestała być wyłącznie symbolem zakopiańskiej walki z samowolą budowlaną. Po prawomocnym rozstrzygnięciu Sądu Okręgowego w Nowym Sączu ich los został przesądzony.

1 godzina temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·