KONIEC PROCESU ŁUKASZA ŻAKA. WYROK ZA KILKA DNI
W poniedziałek 13 lipca przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia zakończył się proces Łukasza Żaka, oskarżonego o spowodowanie tragicznego wypadku na stołecznej Trasie Łazienkowskiej we wrześniu 2024 r.
Żak miał wówczas pędzić ponad 200 km/h, będąc pod wpływem alkoholu i nagrywając swoją szaleńczą jazdę telefonem. Na domiar złego posiadał już wtedy aktywne zakazy prowadzenia pojazdów. Był też w przeszłości karany, m. in. za przestępstwa narkotykowe. Po wypadku nie udzielił pomocy poszkodowanym, tylko zbiegł z miejsca zdarzenia. Ostatecznie został zatrzymany na terenie Niemiec i sprowadzony do Polski. W areszcie oraz podczas procesu wielokrotnie zachowywał się w sposób lekceważący zarówno wobec sądu, jak i wobec świadków. Tym ostatnim, jak ustalili śledczy, miał choćby grozić i próbować na nich wpływać.
W mowie końcowej prokuratura domagała się dla Żaka kary 20 lat więzienia z możliwością warunkowego, przedterminowego zwolnienia nie wcześniej niż po odbyciu kary w wymiarze 15 lat. Oskarżyciel zaznaczyła przy tym, iż w sprawie nie ma żadnych okoliczności łagodzących, a materiał dowodowy jest w całości zgodny z prawdą, odtwarzając tragiczne wydarzenia minuta po minucie.
Obrońca wnosi o karę sprawiedliwą, która nie będzie podyktowana wyrokiem opinii publicznej, wbrew domniemaniu niewinności linczującej Żaka.
Sam oskarżony przeprosił rodzinę ofiary i przekonywał, iż nie chciał doprowadzić do tragedii. Adwokat reprezentująca Żaka uzupełniła, iż jej klient we wrześniu 2024 r. popełnił błąd, a nie realizował zbrodniczego planu.
Wyrok zostanie ogłoszony w czwartek 16 lipca.
Źródła: Gazeta Prawna, tvn24.pl, Inf. własna
Foto: Łukasz Żak (Instagram)
#ŁukaszŻak #izigumażak #wypadek #tragedia #proces
Źródło: Podejrzani.TV















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·