Składając wniosek w sprawie wymiaru kary prokurator Patrycja Chojnacka-Zakrzewska brała pod uwagę m.in. brak skruchy ze strony oskarżonych, negowanie odpowiedzialności za wybuch. Mimo wszystko trudno mówić, by była szczególnie surowa, biorąc pod uwagę fakt, iż Kodeks karny za popełnione czyny przewiduje od pół roku do 8 lat pozbawienia wolności.
Jak zapowiada Andrzej Lampart, reporter "Faktów" TVP Wrocław, obecny w czwartek na rozprawie, podczas następnego terminu (21 października) sąd wysłucha mów obrońców oskarżonych Dawida K. i Illi Ch.
Oskarżeni nie przyznali się do winy - ani w trakcie postępowania przygotowawczego w prokuraturze, ani przed sądem.
Dawid K. nadzorował budowę przyłączy od nowo p

3 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·