Koniec niebezpiecznego rajdu: 46-latek trafił do aresztu

1 dzień temu

Do zdarzenia doszło wieczorem (28 maja), a sprawca usłyszał już prokuratorskie zarzuty i został tymczasowo aresztowany.

Nocny pościg i zatrzymanie przez komendanta

Wszystko zaczęło się od dramatycznego zgłoszenia, które wpłynęło do policjantów pod koniec dnia. Przerażona kobieta poinformowała dyżurnego, iż jej partner kieruje wobec niej poważne groźby telefoniczne, a ona realnie obawia się o swoje zdrowie i życie. Z przekazanych informacji wynikało również, iż agresor wsiadł do samochodu i w stanie nietrzeźwości przemieszcza się po drogach gminy Raszyn.

Do akcji poszukiwawczej natychmiast ruszyli funkcjonariusze. Mężczyzna został namierzony i zatrzymany jeszcze tej samej nocy. Co ciekawe, w jego ujęciu bezpośredni udział wzięli wysocy rangą oficerowie pruszkowskiej komendy: I Zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Pruszkowie oraz Naczelnik Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia – 46-latek był kompletnie pijany i natychmiast trafił do policyjnego aresztu w celu wytrzeźwienia.

Długa lista zarzutów i bezwzględny areszt

Gdy zatrzymany trzeźwiał, policjanci z Komisariatu Policji w Raszynie skrupulatnie gromadzili materiał dowodowy. Lista przewinień, za które odpowie mężczyzna, okazała się wyjątkowo długa i poważna. Przedstawiono mu zarzuty dotyczące:

  • wyrażania gróźb karalnych wobec swojej partnerki,
  • kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości,
  • łamania zakazu prowadzenia pojazdów (jechał pomimo wcześniejszej decyzji starosty o cofnięciu uprawnień),
  • rozlania łatwopalnej substancji w pobliżu jednej z posesji na terenie gminy Raszyn, co mogło doprowadzić do tragedii.

Biorąc pod uwagę wysoki stopień agresji zatrzymanego oraz realne niebezpieczeństwo dla otoczenia, Prokurator Rejonowy w Pruszkowie zawnioskował o najsurowszy środek zapobiegawczy. Sąd Rejonowy w pełni przychylił się do tego wniosku i zastosował wobec 46-latka tymczasowe aresztowanie. Postępowanie w tej sprawie jest w tej chwili w toku i znajduje się pod ścisłym nadzorem prokuratury.

Idź do oryginalnego materiału