Koniec białostockiego procesu pseudokiców. Sędzia grzmi: Totalna porażka wymiaru sprawiedliwości!

2 godzin temu
Zakończyła się głośna sprawa, w której oskarżona była grupa kilkudziesięciu pseudokibiców ze środowiska białostockiej Jagiellonii. Sąd Apelacyjny w Białymstoku właśnie wydał prawomocny wyrok w jednym z największych, najbardziej wielowątkowych i najdłużej trwających procesów karnych w historii stolicy Podlasia. Aż 46 osób powiązanych w przeszłości ze środowiskiem pseudokibiców Jagiellonii Białystok usłyszało drastycznie złagodzone wyroki. Większość z nich opuściła salę sądową z karami więzienia w zawieszeniu, a sam sędzia wprost nazwał finał tej sprawy potężną klęską polskiego systemu sądownictwa. Potężny proces i kilkanaście lat czekania na finał

Sprawa przez długie lata elektryzowała opinię publiczną w całym regionie. Prokuratura zarzuciła popełnienie przestępstw w okresie od 2009 do 2013. Sprawę prowadziła białostocka delegatura Prokuratury Krajowej, która zebrała dowody w dwóch potężnych aktach oskarżenia, ostatecznie połączonych w jeden wielki proces. Na ławie oskarżonych zasiadło kilkadziesiąt osób, którym łącznie postawiono aż 60 zarzutów. Choć w lipcu 2024 roku sąd pierwszej instancji wymierzył im surowe kary choćby do 7 lat bezwzględnego więzienia. Po masowych apelacjach obrońców Sąd Apelacyjny diametralnie zmienił optykę na całą sprawę.

Ustawki, propagowanie faszyzmu, brutalne porachunki

Zarzuty prokuratorskie dotyczące wydarzeń sprzed lat brzmiały jak scenariusz mrocznego filmu gangsterskiego. Zdaniem oskarżyciela oskarżeni działali w ramach trzech zorganizowanych grup przestępczych. P
Idź do oryginalnego materiału