
Julie Payette, była gubernator generalna Kanady, wręcza Order Kanady wodzowi Terrance’owi Paulowi z Membertou w Nowej Szkocji
Rada Pierwszego Narodu Membertou w Nowej Szkocji przyjęła rezolucję, w której stwierdziła, iż władze prowincji oraz Królewska Kanadyjska Policja Konna (RCMP) nie mają prawa prowadzić działań egzekucyjnych na jej terytorium. Decyzja zapadła w czasie nasilonych policyjnych nalotów na rzekomo nielegalne uprawy i punkty sprzedaży marihuany.
Rezolucję opublikowano w piątek. Rada pod przewodnictwem wodza Terry’ego Paula podkreśliła w niej, iż społeczność posiada konstytucyjnie chronione traktatowe prawo do samorządności, obejmujące także regulowanie sprzedaży marihuany i tytoniu.
W dokumencie zapisano, iż organy prowincji Nowa Szkocja – w tym RCMP oraz wydział ds. alkoholu, gier, paliw i tytoniu – nie są upoważnione do prowadzenia działań egzekucyjnych na terenach należących do społeczności Membertou.
Spór jest kolejnym etapem napięć między władzami prowincji a przywódcami rdzennych Mikmaków. Zaostrzył się w grudniu ubiegłego roku, gdy prokurator generalny Nowej Szkocji Scott Armstrong polecił policji zdecydowane egzekwowanie przepisów dotyczących sprzedaży marihuany.
W ramach tych działań policja przeprowadziła serię nalotów w całej prowincji. 3 marca skonfiskowano marihuanę z pięciu sklepów działających w społecznościach Eskasoni, Potlotek, Paq’tnkek, Waycobah oraz w rejonie Digby.
W Nowej Szkocji sprzedaż marihuany jest legalna wyłącznie w punktach należących do państwowej sieci Nova Scotia Liquor Corporation (NSLC).
Armstrong twierdzi, iż nieuregulowany handel marihuaną sprzyja przestępczości zorganizowanej i może finansować inne przestępstwa, w tym handel ludźmi. Przywódcy Mikmaków podkreślają jednak, iż ich społeczności posiadają traktatowe prawo do prowadzenia działalności handlowej.
Według Constance MacIntosh, profesor prawa na Uniwersytecie Dalhousie, federalna legalizacja marihuany w 2018 roku nie określiła jasno roli Pierwszych Narodów w tym systemie, co doprowadziło do sporów interpretacyjnych.
Ekspertka przypomina, iż Traktat Pokoju i Przyjaźni z 1752 roku przyznaje Mikmakom prawo do prowadzenia działalności handlowej i utrzymywania się z niej. Prowincja twierdzi jednak, iż nie obejmuje ono sprzedaży produktów takich jak konopie indyjskie.
Spór prawny może w najbliższym czasie trafić na wokandę sądową, ponieważ w sądzie prowincjonalnym toczą się już sprawy dotyczące operatorów sklepów z marihuaną należących do rdzennej ludności.








![POWIAT BOCHEŃSKI. Blisko 7 mln zł dla służb w Powiecie Bocheńskim. Nowy sprzęt już gotowy do akcji [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/03/DSC_7694-1.jpg)


English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·