Bryg. Adam Pstrokoński funkcję Komendanta Powiatowego PSP w Bełchatowie pełni od ponad 6 lat. W tym czasie wśród pracowników komendy, strażaków i druhów uchodził za osobę godną zaufania i cieszył się ogromnym autorytetem. Nikt zatem nie zakładał, iż pewnego dnia niczym grom z jasnego nieba spadnie informacja o planach odwołania go ze stanowiska. Do takiego obrotu spraw nie chcą dopuścić związkowcy, którzy ruszyli z akcją poparcia dla komendanta Pstrokońskiego. Co aktualnie wiadomo w sprawie i kto chciał zmian w bełchatowskiej straży?
Strażacy i samorządowcy murem za komendantem
Pełni obaw związkowcy postanowili zainterweniować, zanim będzie za późno. Tym sposobem powstała petycja poparcia dla bryg. Adama Pstrokońskiego. Pod którą złożono dziesiątki podpisów. Murem za komendantem stanęli zarówno strażacy, pracownicy bełchatowskiej jednostki, druhowie OSP, jak i samorządowcy z Bełchatowa i powiatu z różnych stron sceny politycznej. Dokument wraz z listami podpisów trafił już do komendy wojewódzkiej.
- Złożyliśmy petycję poparcia w związku z pojawiającymi się informacjami o tym, iż jest planowane odwołanie komendanta powiatowego. Zbieraliśmy podpisy wśród naszych pracowników, przedstawicieli samorządów i prezesów jednostek OSP zgromadzonych na terenie powiatu. Udało nam się zebrać na liście pracowników 46 podpisów, podpisało się też 55 jednostek OSP oraz 7 samorządowców – mówi Michał Wieczorek, wiceprzewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” przy KP PSP w Bełchatowie.
W petycji strażacy podkreślają profesjonalizm komendanta, współpracę z jednostkami OSP, a także dużą ilość działań, które podjął by ułatwić i usprawnić dbanie o bezpieczeństwo mieszkańców.
- Skutecznie pozyskuje środki finansowe na modernizację bazy sprzętowej i transportowej Komendy Powiatowej. W trakcie służby na stanowisku Komendanta Powiatowego pozyskał środki i wyremontował pomieszczenia biurowe, socjalne, świetlicę prowadzenia zajęć, stołówkę oraz wymienił pojazdy ratowniczo-gaśnicze, większą część pojazdów służbowych wyłączając tylko drabinę mechaniczną. Profesjonalnie i bezpiecznie zarządza jednostkami podczas klęsk żywiołowych oraz sytuacji kryzysowych na terenie powiatu – wyliczają związkowcy w petycji.
Strażacy obawiają się również, tego, jak komenda funkcjonowałaby, gdyby za przysłowiowymi sterami zasiadła osoba niezwiązana z naszym regionem. Chodzi bowiem o bliskość stref przemysłowych i energetycznego kompleksu, które swoim zasięgiem obsługuje KP PSP Bełchatów.
- Zdobycie wiedzy, aby na odpowiednim poziomie zarządzać zasobami, w celu utrzymania dotychczasowego poziomu bezpieczeństwa, będzie wymagało dużo czasu i zaangażowania. A w obliczu narastających obowiązków i wzrastającym poziomie zagrożeń w aspekcie OLiOC nie mamy czasu, aby zatrzymywać się w miejscu i nadrabiać zaległości – przekazują związkowcy.
Ktoś chce odwołania komendanta?
Choć oficjalniej nie wiadomo, kto i dlaczego chciałby odwołania komendanta Pstrokońskiego, kuluarowe pogłoski prowadzą jednak do… starosty bełchatowskiego, tę też sugestię można wyczytać w piśmie związkowców.
- W obliczu docierających do nas informacji od prominentnych osób życia publicznego naszego powiatu, o oddziaływaniu zewnętrznych sił na Kierownictwo KW PSP w Łodzi w celu odwołania ze stanowiska Komendanta Powiatowego PSP w Bełchatowie bryg. Adama Pstrokońskiego, wyrażamy pokorne, ale bardzo głębokie zaniepokojenie zaistniałą sytuacją. Nie możemy czekać bezczynnie, nie wyrażając naszej dezaprobaty wobec niepokojących nas doniesień. Mając pełną świadomość ustawowych uprawnień Komendanta Wojewódzkiego wobec trybu odwoływania Komendanta Powiatowego oraz mocy opiniotwórczej Starosty Powiatowego w danym zakresie pragniemy, aby decyzja ta wyrażona była po bardzo dogłębnej i wnikliwej analizie korzyści bądź strat, które poniesie Komenda Powiatowa PSP w Bełchatowie w zakresie odpowiedniego poziomu funkcjonowania, po stracie tak doświadczonego oficera PSP – czytamy w dokumencie.
Sam Jacek Zatorski pytany o petycję, którą strażacy przesłali również do jego informacji, sprawę komentuje krótko. Starosta potwierdza, iż dokument otrzymał, jednak zapewnia, iż nic w tej sprawie nie wie. Dodaje również, iż decyzje w takich kwestiach podejmuje komendant wojewódzki. Sprawy na jej aktualnym etapie nie chciał natomiast komentować komendant Adam Pstrokoński.
„Żadne kroki nie zostały podjęte”
Zapytanie w tej sprawie skierowaliśmy zatem również do komendy wojewódzkiej. Krótka odpowiedź, którą uzyskaliśmy zbyt wiele jednak nie wyjaśnia.
- Pismo jest świeże, więc jego treść jest w trakcie rozpoznania, natomiast oficjalne stanowisko jest takie, iż komendant wojewódzki nie podjął absolutnie żadnych czynności w sprawie odwołania komendanta powiatowego – przekazuje Komenda Wojewódzka Straży Pożarnej w Łodzi.
Czy zatem w Łodzi analizowana jest jednak potencjalna decyzja odwołania Pstrokońskiego? Tego wprost nie udało nam się dowiedzieć.
Strażacy z Bełchatowa wciąż jednak pełni obaw czekają na oficjalną odpowiedź z „góry”. Związkowcy pytani o dalsze plany zaznaczają, iż zależy im na polubownym zakończeniu sprawy.
- Nie wiem, czy jakaś odpowiedź, się pojawi, ponieważ to jest petycja poparcia. Dla nas odpowiedzią będzie dalsze postępowanie, to czy komendant zostanie odwołany, czy nie. Na razie nie podjęliśmy żadnych dalszych kroków. Chcemy to załatwić polubownie. Tą petycją my, jako organizacja związkowa w poparciu wszystkich innych jednostek, wyrażamy swój protest przeciwko takiej decyzji, a na razie nie ustalaliśmy co dalej – wyjaśnia Michał Wieczorek.
O tym, jakie decyzje zapadną i jak rozwinie się sytuacja, dowiemy się w najbliższym czasie. O wszystkim będziemy informować na bieżąco.











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·