Komendant miejski policji w Przemyślu zatrzymany przez patrol drogówki. Stracił prawo jazdy

10 godzin temu

Podinspektor Janusz Kiszka, komendant miejski policji w Przemyślu, został zatrzymany przez patrol drogówki za przekroczenie prędkości. W terenie zabudowanym jechał 113 km/h, czyli o 63 km/h za szybko.

Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia na alei Żołnierzy Wyklętych w Przemyślu. Za kierownicą niebieskiej Toyoty siedział komendant, a pasażerem był jego pierwszy zastępca.W wyniku kontroli funkcjonariusze zatrzymali Kiszce prawo jazdy na trzy miesiące, nałożyli mandat oraz punkty karne. Wszystkie czynności przeprowadzono zgodnie z przepisami.

Rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu potwierdziła informacje i podkreśliła, iż odpowiedzialność za wykroczenie spoczywa wyłącznie na kierującym pojazdem. Komendant Kiszka poinformował o sprawie swojego przełożonego – komendanta wojewódzkiego, który przeprowadził z nim rozmowę wyjaśniającą.

Sam zainteresowany wydał oświadczenie, w którym przyznał się do błędu i podkreślił, iż w pełni akceptuje konsekwencje. „Każdy – niezależnie od zajmowanego stanowiska – podlega tym samym przepisom prawa” – napisał. Wyraził też uznanie dla interweniujących funkcjonariuszy za profesjonalizm i bezstronność.

Sprawę opisał jako istotną lekcję i podkreślił, iż mimo pełnienia odpowiedzialnej funkcji pozostaje człowiekiem, który może popełnić błąd.ez cały okres zakazu nie prowadzi samochodów.

Idź do oryginalnego materiału