Kolizja na A2 przerodziła się w obławę z użyciem drona. Wiadomo, dlaczego 33-latek uciekał

1 godzina temu

Na autostradzie A2 w powiecie nowotomyskim kierowca samochodu marki Mazda stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w bariery energochłonne. 33-letni mieszkaniec Gorzowa Wielkopolskiego po kolizji porzucił uszkodzony samochód i przed przyjazdem służb uciekł.

Na miejsce wezwano policję, a w działaniach pomogli strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu. Na prośbę funkcjonariuszy wykonali oni loty rozpoznawcze z wykorzystaniem drona, który miał pomóc w przeszukaniu okolicznych terenów - w tym pobliskiego lasu - informuje podkom. Barbara Sobieszek z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu.

Spacerowicze pomogli policji w pościgu

Dzięki użyciu drona udało się wyznaczyć teren, w którym mógł przebywać mężczyzna. Patrole policji skierowano w rejon lasu pod Łomnicą. Rozpoczęte tam poszukiwania gwałtownie przyniosły efekty - 33-latek został zauważony przez funkcjonariuszy i mimo kolejnej próby ucieczki, po krótkim pościgu został zatrzymany.

W akcję niespodziewanie włączyli się również mieszkańcy i spacerowicze z Łomnicy. Widząc policję przeczesującą teren, wskazywali funkcjonariuszom kierunek, w którym pobiegł mężczyzna. To znacząco ułatwiło jego szybkie zatrzymanie - informuje podkom. Barbara Sobieszek.

Powód ucieczki gwałtownie wyszedł na jaw

Powód, dla którego mężczyzna zdecydował się na ucieczkę, gwałtownie wyszedł na jaw. Po sprawdzeniu w policyjnym systemie okazało się, iż Mazda, którą się poruszał, figuruje jako pojazd skradziony na terenie Niemiec. Dodatkowo samochód miał założone fałszywe tablice rejestracyjne.

Podczas zatrzymania 33-latek był agresywny i naruszył nietykalność cielesną policjantki, która próbowała go obezwładnić - dodaje podkom. Barbara Sobieszek.

Akcja zatrzymania mężcyzny miała miejsce w marcu tego roku.

33-latkowi grozi do 10 lat więzienia

Jak poinformowała kilka dni temu nowotomyska policja, 33-latek usłyszał trzy zarzuty i decyzją Sądu Rejonowego w Nowym Tomyślu został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Zarzuty dotyczą m.in. paserstwa, naruszenia nietykalności cielesnej policjanta oraz posługiwania się fałszywymi tablicami rejestracyjnymi. Za te przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/szokujace-zachowanie-25-latka-zaczelo-sie-od-wizyty-pod-domem-kolezanki/bzFe0zRQhnnsHKQLtW0j
Idź do oryginalnego materiału