Kuriozalne tłumaczenie kierowcy. Nie ustąpił pierwszeństwa na rondzie
W sobotnie przedpołudnie, 13 czerwca 2026 roku, na jednym z ruchliwych lubelskich skrzyżowań doszło do groźnie wyglądającego zderzenia dwóch samochodów osobowych. Tuż przed godziną 11:00 na rondzie im. Kasprzaka, u zbiegu ulicy Krańcowej z aleją Witosa, rozbiły się ford oraz volkswagen.
Choć całe zdarzenie zakwalifikowano ostatecznie jako kolizję, to uwagą świadków i mundurowych przykuły nie tylko zniszczenia, ale przede wszystkim zaskakujące tłumaczenie sprawcy zdarzenia.
Z relacji naszego Czytelnika, który niemal natychmiast znalazł się na miejscu zdarzenia, wynika, iż kierująca volkswagenem kobieta poruszała się prawidłowo po obwiedni ronda. W tym samym czasie kierujący fordem mężczyzna, jadąc od strony ulicy Krańcowej, wjechał na skrzyżowanie z dużą prędkością, całkowicie ignorując przepisy i nie ustępując pierwszeństwa kobiecie.
Po zderzeniu ford odbił się od barierek
Siła uderzenia była na tyle duża, iż kierowca forda całkowicie stracił panowanie nad kierownicą. Rozbity samochód bezwładnie sunął po jezdni, po czym uderzył w barierę energochłonną. Na szczęście, mimo groźnego przebiegu kolizji i poważnie uszkodzonej karoserii w obu autach, żadna z osób uczestniczących w zdarzeniu nie odniosła poważniejszych obrażeń i nie wymagała hospitalizacji.
Na miejsce gwałtownie wezwano patrol lubelskiej drogówki. Gdy policjanci przystąpili do rozliczania kierowców, sprawca zdarzenia postanowił wyjaśnić, dlaczego doprowadził do niebezpiecznej sytuacji. Mężczyzna oświadczył mundurowym, iż pochodzi z Warszawy i po prostu nie zauważył, iż to klasyczne rondo, ponieważ w stolicy na większości takich skrzyżowań ruchem steruje sygnalizacja świetlna.
Zobacz również
Kolizja forda z volkswagenem na rondzie przy Makro. Tłumaczenie kierowcy z Warszawy rozbawiło policjantów
Zwrot w sprawie śmiertelnego potrącenia na al. Sikorskiego. Dwaj uciekinierzy zatrzymani, wszyscy byli pijani
Skutery, motorówki i szkoła wędkowania. Mnóstwo darmowych atrakcji dla dzieci nad Zalewem Zemborzyckim
Przełom w USK Nr 4. Lubelscy lekarze ratują serca nową metodą
Mundurowi z lubelskiej komendy pozostali jednak niewzruszeni na tę geograficzną argumentację. Przypomnieli kierującemu, iż przed wjazdem na rondo stoją jasne i czytelne znaki pionowe, do których każdy kierowca ma obowiązek się stosować, bez względu na miasto, z którego pochodzi. Mężczyzna z Warszawy został ukarany wysokim mandatem karnym, a na jego konto trafiły punkty karne.

2 godzin temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·