Próba ataku na lotnisko Lipsk/Halle mogła mieć znacznie większą skalę, niż początkowo przypuszczano. Jak wynika z ustaleń niemieckich mediów, śledczy odnaleźli w pobliżu portu lotniczego trzeciego
drona oraz ślady heksogenu - wojskowego materiału wybuchowego. Niemieckie służby bezpieczeństwa podejrzewają, iż za dywersyjną operacją ostatecznie może stać Rosja.