Kolejne ofiary zamachu w Krakowie. Policja wydała oficjalny komunikat

37 minut temu

Wzrosła liczba ofiar strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie. Małopolska Policja poinformowała, iż nie żyje już 6 osób – 4 kobiety i 2 mężczyzn. Do ataku doszło w sobotę, 7 listopada, około godz. 15:00. Napastnik został postrzelony i zatrzymany przez funkcjonariuszy. Bilans może jeszcze ulec zmianie. Według najnowszych informacji 15 osób zostało rannych, w tym 2 policjantów. Stan jednego z funkcjonariuszy jest bardzo ciężki.

Fot. Stephen Barnes. / Shutterstock.

Mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny i zaczął strzelać

Do tragedii doszło w sobotnie popołudnie w samym centrum Krakowa.

Według informacji przekazanych przez policję mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny, a następnie zaczął oddawać strzały do przypadkowych osób.

Pierwsze zgłoszenia pojawiły się tuż po godz. 15:00. Na miejsce skierowano dużą liczbę patroli policji, zespołów ratownictwa medycznego i strażaków. Na Rynku lądował również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Ludzie uciekali do okolicznych lokali, restauracji i bram. Służby odgrodziły część centrum i apelowały, aby nie zbliżać się do miejsca prowadzonej akcji.

Pierwsze informacje mówiły o mniejszej liczbie ofiar. W kolejnych godzinach policja aktualizowała tragiczny bilans.

Po godz. 18:00 przekazano, iż zmarła kolejna z osób poszkodowanych.

Łącznie nie żyje 6 osób.

To 4 kobiety i 2 mężczyzn.

15 osób rannych. Wśród nich 2 policjantów

Według najnowszych informacji rannych zostało 15 osób.

Wśród poszkodowanych są również funkcjonariusze policji, którzy interweniowali podczas ataku i zatrzymania podejrzanego.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przekazał, iż jeden z policjantów doznał rany postrzałowej.

Stan drugiego jest bardzo ciężki. Funkcjonariusz został postrzelony 3 razy i przeszedł operację.

Policjanci ruszyli za sprawcą po jego ucieczce z rejonu Rynku Głównego.

Do finału pościgu doszło w rejonie skrzyżowania ul. Stradomskiej i Dietla. Tam napastnik został postrzelony przez funkcjonariuszy i zatrzymany.

Ranny mężczyzna trafił do szpitala. Według informacji przekazywanych w sobotni wieczór jego stan jest ciężki.

Policja podała informacje o podejrzanym

Z dotychczasowych ustaleń wynika, iż podejrzany ma 25 lat i jest obywatelem Polski.

Policja podaje, iż był ubrany w strój przypominający wojskowy mundur i posługiwał się bronią długą.

Według informacji przekazanych po zatrzymaniu mogła to być broń typu AR-15.

W samochodzie mężczyzny funkcjonariusze zabezpieczyli także inne jednostki broni oraz amunicję.

To jeden z elementów, który będzie teraz szczegółowo badany. Śledczy muszą ustalić między innymi, skąd pochodziła broń, czy była posiadana legalnie oraz jak długo atak był przygotowywany.

Na tym etapie nie został oficjalnie podany motyw działania 25-latka.

Nie ma również podstaw, aby przesądzać, czy zdarzenie miało podłoże terrorystyczne, ideologiczne czy osobiste.

Premier Donald Tusk poinformował, iż policja bada tło i wszystkie okoliczności ataku.

❗️Aktualizacja ❗️

— Polska Policja 🇵🇱 (@PolskaPolicja) November 7, 2026

Policja: sprawca miał działać sam

Po strzelaninie w mediach społecznościowych pojawiły się informacje o możliwości udziału więcej niż jednej osoby.

Policja zdementowała te doniesienia.

Według aktualnych ustaleń napastnik miał działać sam.

Służby przez cały czas jednak zabezpieczają monitoring, przesłuchują świadków i analizują trasę, którą poruszał się mężczyzna.

Śledczy będą musieli odtworzyć dokładnie kolejne minuty – od momentu wjazdu samochodu w rejon Rynku Głównego do zatrzymania przy ul. Dietla.

Na miejscu pracują policjanci i prokuratorzy.

Zabezpieczane są także nagrania wykonane przez mieszkańców, turystów oraz kamery miejskiego monitoringu.

Ostrzelany został również tramwaj

Podczas ataku pociski trafiły także w tramwaj linii nr 1.

Według informacji krakowskiego MPK do zdarzenia doszło w rejonie placu Wszystkich Świętych.

Rozbita została szyba w kabinie prowadzącego.

W tym przypadku nikt nie został ranny – zarówno motorniczy, jak i pasażerowie nie odnieśli obrażeń.

Ten fragment zdarzenia również będzie analizowany przez śledczych przy odtwarzaniu drogi napastnika.

Centrum Krakowa zostało odgrodzone

Rynek Główny i część prowadzących do niego ulic zostały objęte działaniami służb.

Krakowski magistrat apelował do mieszkańców i turystów, aby nie zbliżali się do miejsca zdarzenia i wykonywali polecenia policjantów.

Na ulicach w centrum pracują funkcjonariusze, ratownicy oraz prokuratorzy.

Działania prowadzone były nie tylko na samym Rynku Głównym, ale także w rejonie ul. Dietla i Stradomskiej, gdzie doszło do zatrzymania podejrzanego.

Część lokali została wcześniej zamknięta, a przebywający w nich ludzie przez pewien czas pozostawali wewnątrz zgodnie z zaleceniami służb.

Premier i prezydent zabrali głos

Do wydarzeń w Krakowie odniósł się premier Donald Tusk.

Szef rządu poinformował, iż pozostaje w kontakcie z ministrem spraw wewnętrznych i jest na bieżąco informowany o sytuacji.

Przekazał również, iż policja bada tło i wszystkie okoliczności zdarzenia.

Głos zabrał także prezydent Karol Nawrocki. Poinformował, iż pozostaje w kontakcie ze służbami i oczekuje pełnego wyjaśnienia okoliczności tragedii.

Do Krakowa skierowani zostali przedstawiciele najwyższych władz odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

Szef MSWiA Marcin Kierwiński udał się do stolicy Małopolski. Do miasta pojechał również szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Trwa ustalanie motywu ataku

Najważniejszym pytaniem pozostaje teraz motyw działania 25-latka.

Policja nie podała dotychczas informacji, które pozwalałyby jednoznacznie odpowiedzieć, dlaczego mężczyzna otworzył ogień do przypadkowych osób.

Nie wiadomo również, czy ofiary zostały wcześniej w jakikolwiek sposób wybrane, czy też napastnik strzelał całkowicie przypadkowo.

Właśnie dlatego służby apelują o ostrożność wobec informacji publikowanych w mediach społecznościowych.

Po zdarzeniu pojawiło się wiele niesprawdzonych doniesień dotyczących między innymi liczby napastników i ich tożsamości.

Aktualne stanowisko policji jest takie, iż sprawca był jeden, został postrzelony i zatrzymany.

Bilans tragedii na godziny wieczorne 7 listopada to 6 zabitych i 15 rannych.

Policja zastrzega, iż informacje dotyczące zdarzenia są na bieżąco aktualizowane.

Idź do oryginalnego materiału