
Kwestia dostępu do informacji w inowrocławskim samorządzie stała się zarzewiem nowego sporu politycznego. Do Przewodniczącej Rady Miejskiej Inowrocławia, Ewy Podogrodzkiej, wpłynął wniosek o szczegółowe wyjaśnienie procedur obiegu korespondencji. Powodem wystąpienia radnego stała się sprawa pisma z 10 sierpnia br., które – mimo iż zostało zaadresowane bezpośrednio do Rady Miejskiej – przez ponad miesiąc miało nie trafić do wiadomości lokalnych rajców. O sprawie stało się głośno po informacji przekazanej przez radnego P. Kaźmierczaka. Z przedstawionych zarzutów wynika, iż najważniejszy dokument kierowany do całego organu stanowiącego został zatrzymany na etapie prezydium lub biura rady, co uniemożliwiło przedstawicielom mieszkańców zapoznanie się z jego treścią w trybie natychmiastowym. Ostre pytania i zarzut przekroczenia uprawnień W skierowanym pismie nie brakuje mocnych sformułowań. Autor wniosku wprost pyta o zasady prawne oraz decyzje personalne, które doprowadziły do wstrzymania obiegu dokumentu, określając działania prezydium mianem „cenzury prewencyjnej”. W treści wniosku do Przewodniczącej Ewy Podogrodzkiej sformułowano cztery najważniejsze pytania: Decyzja o wstrzymaniu dokumentu: Kto i na czyje polecenie podjął decyzję o utajnieniu przed radnymi pisma z 10 sierpnia br. oraz dlaczego nie przekazano go niezwłocznie wszystkim czł










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·