Koledze spod celi podbił oko, innemu chciał podciąć gardło, groził iż się zabije. Co na to sąd?

tarnow.ikc.pl 1 godzina temu

Jest nieprawomocny wyrok w sprawie przeciw Konradowi P, który w listopadzie 2024 roku wszczął nielichą awanturę w tarnowskim więzieniu przy ul. Konarskiego. Do uspokojenia skazanego konieczna była pomoc Grupy Interwencyjnej Straży Więziennej, którą wzywa się w wyjątkowych przypadkach. Sąd 26 stycznia skazał winowajcę na 3,5 roku pozbawienia wolności.

Budzące grozę wydarzenia rozegrały się we wtorek, 19 listopada 2024 roku. Zaczęło się od awantury w jednej z cel. Podczas kłótni 38-letni Konrad P. uderzył w oko i nos siedzącego z nim współwięźnia – Bartłomieja B. Z napadem agresji spotkali się też podejmujący interwencję strażnicy. Na jednego z nich Konrad B. rzucił się z pięściami, drugiego zwyzywał. Skutkiem takiego postępowania mógł być tylko raport z wnioskiem o karę dla napastnika. Jednak wizja możliwych do poniesienia konsekwencji jeszcze bardziej rozjuszyła bandytę, który najpierw zabarykadował się w celi a następnie wziął w charakterze zakładnika współwięźnia. Żądał natychmiastowego spotkania oraz rozmowy z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, sędzią penitencjarnym oraz prokuratorem. W razie próby siłowego wejścia do celi groził poderżnięciem gardła kawałkiem szkła trzymanemu zakładnikowi a następnie popełnieniem samobójstwa.

Ponieważ kilkugodzinne negocjacje z napastnikiem nie przynosiły efektu, zdecydowano się wezwać Grupę Interwencyjną Służby Więziennej, która w krótkim czasie spacyfikowała bandytę i opanowała sytuację.

Wyrok w sprawie Konrada P. zapadł 26 stycznia. Sąd Okręgowy w Tarnowie uznał oskarżonego winnym zarzuconych mu przestępstw, czyli pobicia współwięźnia, znieważenia i usiłowania naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy służby więziennej, a także przetrzymywania współwięźnia jako zakładnika i skazał go na karę łączną 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

– Wszystkich zarzuconych przestępstw oskarżony dopuścił się mając w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem w rozumieniu artykułu31 paragraf drugi Kodeksu Karnego– informuje Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

Górna kara, jaką mógł orzec sąd w omawianej sprawie, wynosiła 20 lat więzienia.

Idź do oryginalnego materiału