Nawet kilkadziesiąt tysięcy osób mogło zostać poszkodowanych w sprawie Zondacrypto. Liczba zgłoszeń do prokuratury rośnie lawinowo, ale nie jest to pierwsza giełda kryptowalut działająca w Polsce, która straciła płynność finansową – wskazuje gość porannej rozmowy Radia Lublin ekonomista z Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej doktor Roman Asyngier.
– Dzisiaj mamy taką sytuację, nie pierwszą zresztą, bo Zondacrypto to nie pierwszy podmiot w Polsce. Mieliśmy Bitcurex, mieliśmy Bitmarket, czyli wcześniej tak działające giełdy, które zwinęły się w jeden dzień. A mieliśmy także w 2014 roku upadek największej giełdy kryptowalut na świecie, której klienci też zostali de facto z niczym, czyli Mt. Gox. W pewnym momencie ta giełda miała 70 procent obrotu bitcoinem w skali globalnej, czyli był to dominujący podmiot.
Do giełdy Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dol.
Cała rozmowa w materiale wideo:
MaK / opr. LisA
Fot. Michał Winiarski

2 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·