Klaudia K. usłyszała zarzut, ale milczy

mylomza.pl 5 dni temu
Nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień. Klaudia K., matka czteroletniej Laury, która 9 sierpnia spadła z balkonu na piątym piętrze bloku przy ul. Sybiraków w Łomży, stawiła się na przesłuchanie i usłyszała oficjalne zarzuty prokuratorskie.
Śledczy zarzucają 27-latce narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 § 2 Kodeksu karnego). Na kobiecie ciążył prawny obowiązek opieki, tymczasem w niedzielne popołudnie, gdy maluch przemieszczał się po zewnętrznej stronie balustrady, matka spała w mieszkaniu pod wpływem alkoholu – badanie wykazało u niej 0,7 promila.

Jak informuje TVN24 Joanna Czaplicka, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Łomży, kobieta nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień. Prokuratura zastosowała wobec Klaudii K. środek zapobiegawczy w postaci dozoru. Grozi jej od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Jak wcześniej pisaliśmy, zapadły też decyzje w sprawie dalszego losu małej Laury. Choć tuż po wyjściu ze szpitala opiekę nad nią przejął ojciec, który wrócił z zagranicy, Sąd Rejonowy w Łomży wydał nieprawomocne, ale natychmiast wykonalne postanowienie o umieszczeniu czterolatki w zaw
Idź do oryginalnego materiału