Kierujący toyotą dachował. Świadkami wypadku byli policjanci, pierwsi ruszyli na ratunek [ZDJĘCIA]

1 godzina temu
W środę 13 maja około godziny 16 na drodze krajowej numer 17 w Chomęciskach Małych doszło do dachowania osobowej toyoty. Bezpośrednimi świadkami zdarzenia byli policjanci, którzy podróżowali tamtędy w czasie wolnym od służby. – Posterunkowa Justyna Bil z Posterunku Policji w Łabuniach oraz sierżant Mateusz Dolecki funkcjonariusz Oddziału Prewencji Policji w Lublinie z siedzibą w Zamościu bez chwili wahania zatrzymali się i ruszyli na pomoc kierowcy – mówi podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło, rzecznik prasowy Komedy Miejskiej Policji w Zamościu. Rzeczniczka relacjonuje, iż mężczyzna znajdował się wewnątrz uszkodzonego pojazdu i potrzebował natychmiastowego wsparcia. CZYTAJ TEŻ: Hrubieszów: Nagi 4-letni chłopczyk przyszedł do marketu po jedzenie! „Mama śpi” – powiedziałPolicjanci wybili szybę i wyciągnęli kierującego z auta, następnie udzielili mu pierwszej pomocy. Wezwali również służby ratunkowe i do czasu przyjazdu służb zadbali o bezpieczeństwo zarówno poszkodowanego, jak i innych uczestników ruchu.– Obsługujący wypadek policjanci zamojskiego ruchu drogowego wstępnie ustalili, iż kierujący toyotą jechał od Lublina w kierunku Zamościa. W Chomęciskach Małych na prostym odcinku drogi nagle zjechał na prawe pobocze, następnie do przydrożnego rowu i po kilkunastu metrach uderzył w przepust. Później auto wybiło się od przepustu i dachowało – dodaje podkom. Krukowska-Bubiło. 35-letni mieszkaniec Zamościa kierujący toyotą podróżował sam. Był trzeźwy. W wyniku zdarzenia doznał obrażeń, załoga karetki pogotowia przewiozła go do szpitala. – Prawdopodobnie przyczyną wypadku było zaśniecie kierującego – informuje rzecznik prasowy KMP Zamość. Na miejscu pracowali strażacy z Państwowej Straży Pożarnej oraz policyjna grupa dochodzeniowo-śledcza z technikiem kryminalistyki. Policjanci wykonali oględziny miejsca i pojazdu, przesłuchali świadków, zabezpieczyli ślady. W sprawie wypadku prowadzą postępowanie, które pozwoli na wyjaśnienie dokładnych okoliczności zdarzenia.Podkom. Krukowska-Bubiło zauważa, iż reakcja policjantów, którzy bez wahania ruszyli z pomocą poszkodowanemu kierowcy zasługuje na uznanie. Udowadnia, iż służba to nie tylko wykonywanie obowiązków, ale przede wszystkim gotowość do niesienia pomocy drugiemu człowiekowi w każdej sytuacji.– Widząc wypadek każdy z nas powinien zareagować. Nie należy pozostać obojętnym. Już samo wezwanie służb ratunkowych jest ważnym działaniem, które może przyczynić się do uratowania zdrowia, a niekiedy choćby życia poszkodowanym. jeżeli sytuacja na to pozwala i nie stwarza zagrożenia, warto udzielić pierwszej pomocy oraz pozostać na miejscu do czasu przyjazdu służb ratunkowych – apeluje podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło.
Idź do oryginalnego materiału