Personalizacja samochodów daje dziś ogromne możliwości. Zamiast klasycznego lakierowania można wybrać folie i powłoki zapewniające efekty, które jeszcze niedawno można było zobaczyć głównie na samochodach pokazowych. Niemieckie regulacje nie pozwalają jednak na pełną dowolność. najważniejsze znaczenie ma wpływ przeróbki na innych uczestników ruchu.
REKLAMA
Zobacz wideo W Chinach sprzedają gigantyczną liczbę elektryków
Lustrzana folia na samochodzie może słono kosztować. Niemcy stawiają granicę
Chromowana karoseria może działać niemal jak lustro. W słoneczny dzień odbite od niej światło jest w stanie utrudnić jazdę osobie znajdującej się w innym pojeździe. Właśnie dlatego służby mogą zakwestionować taką modyfikację, jeżeli uznają ją za niebezpieczną. Za odblaskową powierzchnię stwarzającą zagrożenie można otrzymać około 135 euro mandatu oraz punkty karne. W poważniejszych przypadkach możliwe jest również zatrzymanie samochodu i cofnięcie jego dopuszczenia do ruchu. Ocena zależy od konkretnego przypadku. Nie chodzi zatem o zakaz każdego błyszczącego lakieru czy srebrnej folii. Znaczenie ma intensywność odbijanego światła oraz to, czy zastosowany materiał przeszkadza pozostałym osobom na drodze.
Vantablack pochłania niemal całe światło. Takie auto nie wyjedzie na niemiecką drogę
Na drugim końcu skali znajduje się Vantablack. Zamiast odbijać światło, materiał pochłania niemal całe jego promieniowanie. W rezultacie zanikają widoczne szczegóły i kontury pokrytego nim przedmiotu. Technologia trafiła do świata motoryzacji za sprawą BMW. W 2019 roku producent zaprezentował podczas targów IAA samochód z takim wykończeniem. Był to jednak pojazd pokazowy. Vantablack nie jest dopuszczony do użytku na drogach publicznych w Niemczech ze względu na ograniczoną widoczność pokrytego nim auta.
Ma to szczególne znaczenie po zmroku, podczas opadów i we mgle. W takich warunkach rozpoznanie sylwetki bardzo ciemnego samochodu może być jeszcze trudniejsze. Podobne zastrzeżenia dotyczą innych powłok pochłaniających bardzo dużą ilość światła, między innymi Musou Black.
Fluorescencyjny lakier też może sprawić kłopot. Kolor to tylko część ograniczeń
Niemieckie regulacje obejmują także materiały fluorescencyjne i świecące. Są one wykorzystywane między innymi przy oznaczeniach ostrzegawczych, dlatego zastosowanie ich na prywatnym samochodzie podlega ograniczeniom. Istotne jest, aby wygląd auta nie powodował pomyłek na drodze. Zabronione jest upodabnianie zwykłego samochodu do radiowozu lub pojazdu ratunkowego. Kierowca nie może więc swobodnie montować niebieskich świateł ostrzegawczych ani charakterystycznych elementów sugerujących uprzywilejowany status pojazdu.
Inne wymagania dotyczą szyb. Przednia oraz przednie boczne nie mogą zostać całkowicie zaciemnione ani pokryte silnie odblaskowym materiałem. Stosowane folie powinny posiadać odpowiednie certyfikaty. W tym przypadku przepisy mają zapewnić kierującemu wystarczające pole widzenia.
Tuning samochodu w Polsce również ma granice. Przepisy obejmują konkretne zmiany
Polskie przepisy podchodzą do ultraczarnych powłok inaczej. Nie ma w nich bezpośredniego zakazu stosowania Vantablack. Nie oznacza to jednak, iż każdy samochód pokryty takim materiałem automatycznie może poruszać się po drogach. Pojazd musi spełniać ogólne wymagania bezpieczeństwa, dlatego powłoka znacznie utrudniająca jego dostrzeżenie mogłaby zostać zakwestionowana podczas kontroli lub badania technicznego.
W Polsce regulowane są również inne modyfikacje. Niebieskie światła błyskowe są przeznaczone dla określonych pojazdów uprzywilejowanych. Wymagania obejmują także przepuszczalność światła przez przednią szybę i przednie szyby boczne. Zasada jest więc prosta. Kierowcy mają dużą swobodę w zmienianiu wyglądu auta, ale zastosowane rozwiązania nie mogą zagrażać bezpieczeństwu ani sprawiać, iż zwykły samochód będzie mylony z pojazdem służb.
Źródła: autolackierung-zech.de, stern.de.

1 dzień temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·