Uczestników skatowania „Yankesa” policja już złapała, prezes klubu Jarosław Królewski przepędził kiboli ze stadionu, ale „Młoda Ferajna” nie chce dać o sobie zapomnieć. Kibole ostatnio są coraz aktywniejsi w… internecie. Tam na szczęście spotykają się z potępieniem choćby ze strony świata kiboli.
Kilkanaście dni temu na os. Willowym zaatakowany został „Yankes”, identyfikujący się z Hutnikiem Kraków. Za napaścią stało kilku członków „Młodej Ferajny”, a w wyniku ich ataku „Yankes” zmarł.
W minionym tygodniu policja schwytała napastników (część z nich ukrywała się na Słowacji) i teraz w więzieniu czekają na rozpoczęcie procesu. W tym czasie Jarosław Królewski, prezes Wisły zapowiedział, iż nikogo z emblematami „Młodej Ferajny” nie wpuści na trybuny i słowa dotrzymał – podczas sobotniego meczu z Wieczystą było wyjątkowo spokojnie.
Kibole jednak próbują podnosić głowę w… internecie. Palą race, pozdrawiają kolegów przebywających w więzieniu, obrażają policję, a wszystko nagrywają i wrzucają do internetu. „Niech nas nienawidzą, byle się nas bali” – taki napis widnieje pod jednym z nagrań.
Wideo krąży także po fanpage kibolskich, ale choćby tam „Młoda Ferajna” spotyka się z pogardą. „Serio ? PDW dla jakiegoś łba który w 5 osób zabił jednego typa?”, „Zgnijecie w pierdlu…poza światem”, „Żeby było jasne to nie kibice Wisły to kibice noża, gazu i mefedronu. Te szczury nie potrafią wymienić składu. Nie wiedzą kiedy są mecze. Oni kibicują własnej głupocie!” – to tylko niektóre komentarze do nagrania „Młodej Ferajny”.

1 godzina temu















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·