Pierwsze zarzuty w sprawie zawalenia się części hali dawnej zajezdni PKS w Mławie. Chodzi o zdarzenie listopadzie 2024 roku, w którym zginęło dwóch mężczyzn, a trzeci trafił do szpitala. Wszyscy pracowali w tym obiekcie.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski powiedział nam, iż z opinii biegłego wynika, że prace przy ulicy Grota-Roweckiego były wykonywane niewłaściwie.
– To były roboty montażowe związane z układaniem kabli pod instalację monitoringu systemu alarmowego. I te roboty polegały na nawiercaniu tych elementów konstrukcyjnych, do których można byłoby zamontować te kable. I tutaj, zdaniem biegłego, były niewłaściwie prowadzone te roboty i one doprowadziły do zawalenia się tego budynku – wyjaśnił.
Zarzuty dla właściciela firmy budowlanej
Zarzuty usłyszał właściciel przedsiębiorstwa, które realizowało roboty budowlano-montażowe.
– Czyn ten dotyczy artykułu 220 i 163 Kodeksu Karnego, czyli niebezpieczeństwa sprowadzenia katastrofy budowlanej w zbiegu z pewnymi nieprawidłowościami związanymi z bezpieczeństwem i i higieną pracy – dodał prokurator.
Właścicielowi przedsiębiorstwa grozi teraz do 8 lat więzienia.
Prokurator oczekuje też na wyniki kontroli, którą prowadzi w tej sprawie także Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Mławie. Jak się dowiedzieliśmy, do końca marca ma być ekspertyza biegłego PINB.

2 godzin temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·