Prezydent Karol Nawrocki
„Świat nie będzie lepszy, świat nie będzie dobry, jeżeli dyktatorów, morderców i zwyrodnialców nie będzie rozliczał z tego, co zrobili” – mówił Karol Nawrocki w 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Prezydent wziął udział w uroczystościach upamiętnienia ofiar rzezi Woli. „Świat nie posunie się do przodu i nie pomogą żadne rezolucje, konwencje i dyskusje na wszelkich formach, jeżeli tych, którzy mordowali kobiety i dzieci, świat nie będzie miał odwagi potępić – i wówczas, po 1945 r., i dziś, w XXI wieku” – podkreślał.
W stolicy i w całym kraju realizowane są obchody 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
— Powstanie Warszawskie było bitwą o Polskę i oswobodzenie się Rzeczpospolitej Polskiej z hekatomby niemieckiej okupacji i zła, które toczyło Rzeczpospolitą od 1939 r. Powstanie Warszawskie było bitwą o Polskę także w obliczu zachowania niepodległości w obliczu nadchodzącej Armii Czerwonej – kolejnego zła, które od roku 1939 najpierw w sensie sojuszniczym, a potem w sensie mentalnym było takie samo, jak zło niemieckie. A więc powstańcy bili się także o to, aby Polska była niepodległa w obliczu dwóch systemów totalitarnych, tak bardzo do siebie podobnych i mających jeden i ten sam cel – zniszczenia Rzeczpospolitej Polskiej – mówił prezydent Karol Nawrocki.
Prezydent stwierdził, iż warszawski zryw to także cierpienie tych, „którzy nie byli gotowi bić się w szeregach Armii Krajowej i innych organizacji niepodległościowych”.
— Powstanie Warszawskie to walka i cierpienie, cierpienie niewinnych ofiar, mordowanych dzieci, kobiet, starców, tych, którzy po prostu mieli pragnienie przeżycia strasznej niemieckiej okupacji. A warszawska Wola jest tego najtragiczniejszym symbolem i przykładem. Każda klatka, każda brama, każdy chodnik warszawskiej Woli jest skropiony krwią cywilów, których mordowali Niemcy z brutalnością, z zezwierzęceniem – zaakcentował.
— Jestem tutaj, aby jako prezydent Polski powiedzieć, iż Polska pamięta o cywilnych ofiarach Powstania Warszawskiego, o ponad 50 tys. zamordowanych cywilów i mieszkańcach Woli – od Czarnej Soboty 5 sierpnia roku 1944 przez kolejne dni – podkreślał Nawrocki.
Prezydent Nawrocki dziękował m.in. harcerzom i społecznikom z Woli, którzy przypominają o rzezi dzielnicy i pielęgnują pamięć o jej ofiarach. Zaapelował, aby za liczbą ofiar widzieć „twarze konkretnych ludzi, którzy oddali swoje życie i zostali zamordowani tylko dlatego, iż byli Polakami i mieszkali w Warszawie”.
— To, co oburza, to brak odpowiedzialności za rzeź Woli – żaden z dowódców, żaden z tych barbarzyńców, którzy mordowali i wydawali polecenia, nie poniósł odpowiedzialności po 1945 r., a część z nich robiła w Niemczech karierę samorządową – powiedział Nawrocki.
— To apel do całego świata z Warszawy, gdzie Niemcy zamordowali ponad 50 tys. osób: świat nie będzie lepszy, świat nie będzie dobry, jeżeli dyktatorów, morderców i zwyrodnialców nie będzie rozliczał z tego, co zrobili. Świat nie posunie się do przodu i nie pomogą żadne rezolucje, konwencje i dyskusje na wszelkich formach, jeżeli tych, którzy mordowali kobiety i dzieci, świat nie będzie miał odwagi potępić – i wówczas, po 1945 r., i dziś, w XXI wieku – zwrócił uwagę prezydent.
Rzeź mieszkańców stołecznej Woli była częścią działań Niemców, którzy na bezpośredni rozkaz Adolfa Hitlera przystąpili do planu zburzenia Warszawy i wymordowania jej mieszkańców. W masowych egzekucjach zamordowano – według różnych szacunków – od 40 do 60 tys. mieszkańców dzielnicy.
Eksterminacja na dużą skalę zakończyła się 7 sierpnia, jednak w mniejszym stopniu trwała aż do 12 sierpnia, kiedy gen. Erich von dem Bach-Zelewski wydał zakaz mordowania ludności cywilnej Warszawy, która odtąd miała być wykorzystywana jako darmowa siła robocza dla niemieckiej machiny wojennej.

2 godzin temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·