Jeździł na łyżwach po stawie w centrum miasta. Interweniowała policja

1 dzień temu

Sytuacja miała miejsce w poniedziałek 5 stycznia w godzinach popołudniowych. Informację o tym, iż po zamarzniętym stawie w Parku Renardów w Strzelcach Opolskich ktoś jeździł na łyżwach mundurowi otrzymali od świadka.

Na miejsce pojechał patrol. Okazało się, iż ślizgawkę na stawie urządził sobie 61-letni mieszkaniec gminy Strzelce Opolskie.

– Tego typu zachowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne i może mieć tragiczne konsekwencje. Dlatego funkcjonariusze przeprowadzili z mężczyzną rozmowę profilaktyczno-ostrzegawczą – mówi Dorota Janać, oficer prasowy policji w Strzelcach Opolskich.

Policjantka argumentuje, iż lód na takich zbiornikach ma zmienną grubość. A przez to w każdej chwili może się załamać.

– To grozi poważnymi obrażeniami. A choćby utratą życia. Jedynym bezpiecznym miejscem do jazdy na łyżwach są specjalnie przygotowane lodowiska – argumentuje Dorota Janać.

Na miejscu był nie tylko 61-latek, który jeździł na łyżwach po stawie w Strzelcach Opolskich. Przy zbiorniku przebywała również kobieta z dziećmi.

– Oświadczyła jednak, iż nie wchodzili na lód, a jedynie spacerowali wokół akwenu – mówi Dorota Janać.

Policjantka apeluje o rozwagę w okresie zimowym. Przestrzega, iż wchodzenie na zamarznięte zbiorniki niesie za sobą realne zagrożenie.

– W przypadku zauważenia osób lub dzieci na lodzie należy niezwłocznie je ostrzec i powiadomić służby ratunkowe. Pamiętajmy, iż od naszej odpowiedzialności i rozsądku zależy zdrowie oraz życie – zarówno nasze, jak i innych – apeluje Dorota Janać.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału